Ariana | WS | Blogger | X X

Strony

wtorek, 29 listopada 2016

Ulubione księgarnie, czyli gdzie najlepiej zaopatrzyć się w prezenty świąteczne?


Cześć! Mimo że to ostatnie dni listopada, za moim oknem od kilku dobrych godzin jest już biało. Oby ten stan utrzymał się do samych świąt! A jeśli o świętach mowa to chyba mamy już tę porę, która jest odpowiednia na szukanie prezentów! A jak wiadomo, co na pewno ucieszy każdego mola książkowego? Nowa sukienka! Nie... zaraz... Chyba chodziło mi o coś innego... A, tak, już mam. Książka. Ciekawa książka powinna takiego jegomościa baaaaaardzo ucieszyć :D Tak więc dzisiaj przygotowałem dla Was kilka miejsc godnych polecenia, w których takowe zakupy możecie poczynić :) Co prawda większość z nich na pewno znacie, ale jeśli znalazłby się ktoś, komu by to pomogło... byłoby super! Tak więc przejdźmy do następnej części.







Pierwszym miejscem, które serdecznie polecam, jest aros. Chyba nikt się nie zdziwił? Według mnie jest to najlepszy dyskont, księgarnia internetowa, jak kto woli. Bardzo szybka realizacja, duża dostępność, naprawdę NISKIE ceny. Personel też zdaje się być miły, ostatnio nawet do zamówień dołączają śliczne zakładki <3 Moim zdaniem jeszcze lepsze od tych z nieprzeczytane.pl. Warto też dodać, że wysyłka jest chyba najtańsza - niecałe 3 zł! To pierwsza księgarnia, z której usług zacząłem regularnie korzystać. Chyba nawet pierwszym, co u nich zamówiłem byli "Trzej muszkieterowie" :3 Dużym plusem, przynajmniej dla mnie, jest możliwość zamówienia niektórych mang, w szczególności  tych wydawnictw Waneko i Hanami.





Drugim miejscem wartym polecenia jest księgarnia nieprzeczytane. Ceny książek samych w sobie są w wielu przypadkach jeszcze niższe niż na arosie (dlatego zachęcam do porównywania cen!), ale niestety wysyłka jest dwa razy droższa. Także jak kto woli :'). Ja osobiście wybieram tę księgarnię wtedy, gdy są jakieś naprawdę dobre promocje - w tym ostatnio Murakami w twardej oprawie po 8zł - lub przy większych zamówieniach. Tutaj także obsługa jest bardzo dobra, a do zamówień przeważnie dołączone zostają jakieś zakładki :)




Ostatnim już miejsce, które chcę Wam dzisiaj polecić jest sklep gildia. Książki tutaj są w prawdzie w cenach normalnych (nie mylić z niskimi!), ale głównym powodem, dla którego lubię tę księgarnię, jest bardzo, bardzo szeroki wybór mang. Co prawda ich ceny także nie powalają, jednak w przeciwieństwie do wielu innych sklepów internetowych sprzedających mangę, ani razu nie usłyszałem, by jakiekolwiek zamówienie szło długo lub nie zostało zrealizowane. Bardzo dużym plusem, w moim odczuciu, jest także możliwość zamówienia paczki do kiosku RUCHu. Szczerze mówiąc, ostatnio nic tam nie zamawiałem (aż do dzisiaj), więc nie pamiętam, czy dodają tam jakieś zakładki, ale jak tylko przesyłka dotrze, postaram się edytować ten post :)













To by było na tyle jeśli chodzi o ten post :') Mam nadzieję, że się Wam do czegoś przyda -  a nuż ktoś z Was chociaż jednej z tych księgarni nie znał? (yhym, jasne. głupi głos). No cóż, napiszcie w komentarzach, czy lubicie którąś z nich - będzie mi naprawdę miło <3




Plus udało mi się ograniczyć liczbę emoji w tekście głównym do 5, sukces!











Źródło zdjęć: 1, 2


Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

piątek, 25 listopada 2016

Maybe Someday. Czy mogło być gorzej? - recenzja

Hejka! Dzisiaj na tapet weźmiemy "Maybe Someday" C. Hoover. Mimo iż nie mam o tej książce zbyt wiele dobrego do powiedzenia, mam nadzieję, że zostaniecie do końca i podzielicie się swoją opinią w komentarzach :)


!Od razu dodam, że nie przeczytałem książki do końca, a do bodajże 240 strony, gdyż dalej po prostu nie mogłem... Tekst jest o tej części, którą przeczytałem!


"Nauczyłem się jednak, że sercu nie można nakazać, kiedy, kogo i jak ma kochać. Serce robi co chce. Od nas zależy najwyżej to, czy pozwolimy naszemu życiu i głowie dogonić serce."



Pewnego dnia, kiedy życie Sydney wydaje się być już na straconej pozycji, na jej drodze ni stąd, ni zowąd pojawia się pewien chłopak. Ridge jest utalentowanym gitarzystą, lecz do pełni szczęścia brakuje mu jeszcze jednego - tekstów do jego piosenek. Chcąc nie chcąc, na swój cel obiera zagubioną Sydney, która pod wpływem jego uroku oczywiście nie może mu się oprzeć. Świeżo zaangażowana tekściarka, do tej pory poukładana studentka, poznaje nowy smak życia, balansując na krawędzi między tym, co łatwe, a tym, co słuszne. Jakiego wyboru dokona Sydney? Czy Ridge jest wyrachowanym manipulantem czy może zranionym człowiekiem, któremu szczególnie potrzeba miłości? Przekonajcie się sami!





"...ludzie nie wybierają, w kim się zakochują. Mogą jedynie wybrać, kogo dalej będą kochać."



Tak, opis dość przerysowany, ale inaczej nie mogłem :v Ta książka jest tak śmieszna, że... nawet nie wiem, jak to nazwać :/ Przynajmniej jej część, którą udało mi się przeczytać. Ja naprawdę dużo rozumiem, te wszystkie trójkąty miłosne i całe to niezdecydowanie, ale to, co wyprawia się tutaj, przechodzi wszelkie pojęcie. TAK IRYTUJĄCEJ I NIECIEKAWEJ BOHATERKI DO TEJ PORY NIE SPOTKAŁEM. Nikt pod tym względem nie może się równać z Sydney. A Ridge? Porównałbym go do Willa Traynora, ale niestety - nie ten poziom. Przejdźmy dalej.


Co jak co, ale fabuła sama w sobie (wątek muzyczny) mogłaby się obronić, gdyby nie te bzdurne zapędy bohaterów. Pierwsze 100 stron, dopóki nie zaczęli się umizgiwać, naprawdę dobrze się czytało. Naprawdę! Pomijając to, że raczej średnio interesuje mnie granie na gitarze i pisanie tekstów. 

Ale dosyć o nich, bo mi ciśnienie skoczy i jeszcze napiszę jakiś spojler :> Zajmijmy się chwilę okładką - zwykła, prosta, ale przyciągająca uwagę. Przynajmniej moją! Plusem też jest ładna czcionka w słowie "maybe" :>







"Człowiek nie ma władzy nad swoim sercem, Warren. Może mieć władzę jedynie nad swoimi czynami."



Podsumowując, to niestety już druga książka C. Hoover, która zawiodła mnie na całej linii. Po ponad dwustu stronach, które przeczytałem, śmiem twierdzić, że jest nawet gorsza od "Ugly love" :/ Dlatego też niezbyt polecam tę książkę, gdyż nie wydaje mi się godna uwagi, ale też nie odradzam - wiem, że ma ona naprawdę dużo fanów. Moim zdaniem nie zasługuje na taki hype, jaki otrzymała. 



A Wy, co sądzicie o "Maybe Someday"? Jesteście podobnego zdania co ja, czy może wręcz przeciwnie? Zachęcam Was do podzieleniu się swoją opinią w komentarzach! <3





Źródło zdjęcia: 1



Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

poniedziałek, 21 listopada 2016

TOP 6 ulubionych postaci z "Igrzysk..."


Cześć! Dziś mam dla Was już ostatnią, czwartą część igrzyskowej serii postów, które organizuje m. in. strona Moje serce staje w Pierścieniu Ognia :) Zapraszam na fanpage! Ale przechodząc dalej:

Tematem ostatniego "zadania" jest dowolny post igrzyskowy. Ja postawiłem na - jak widać w tytule - TOP 6 ulubionych postaci z trylogii. Mam nadzieję, że dobrze wybrałem i post przypadnie Wam do gustu :')






Zanim jeszcze przejdziemy do tytułowego zestawienia, chciałbym zaznaczyć, że ranking tworzony jest całkowicie SUBIEKTYWNIE :) Jeśli widziałbym w nim inne postaci - wypowiedz się na ten temat w komentarzu (zachęcam do dyskusji!).



TOP 6 ULUBIONYCH POSTACI Z IGRZYSK

1. Katniss

Silna, wytrwała, pewna siebie, wie, o co walczy, czyli "idealna" bohaterka z krwi i kości. Ujęła mnie także tym, jak troszczyła się o innych; stawiała ich dobro ponad swoim (zazwyczaj!).

2. Finnick

Zdecydowanie mój ulubiony bohater "płci brzydkiej". Finnicka lubię przede wszystkim za chęć pomocy każdemu, kogo napotka. Próbuje dodać otuchy wszystkim oprócz siebie. Z jednej strony to głupie, z drugiej jednak szalenie szlachetne i wielkoduszne. Z pewnością wpływ na to miały pewne wydarzenia z przeszłości, jednak nie będę się teraz w to zagłębiał :> 

3. Peeta

#TeamPeeta. Według mnie Mellark to typ Miłosiernego Samarytanina. Człowiek, który zrobi wszystko, by ochronić osoby, które kocha. A ja kocham takie postacie :>

4. Prim

Zdaje mi się, że większość osób, przede wszystkim tych, z którymi miałem kontakt, ma ją za tę gorszą siostrę. Zbędną. Według mnie Prim jest bardzo wyrazistą postacią, która nie zasługuje na taką opnię :c 

5. Jaskier

Mimo iż większą miłością darzę psy, ten kot uplasował się naprawdę wysoko. Po prostu nie mogłem tutaj nie umieścić jednego z głównych bohaterów mojej ulubionej sceny <3 Zwierzęta zwykle tak wiele rozumieją :c

6. Effie

W zasadzie nie wiem, dlaczego ją lubię. Niby nie zrobiła nic takiego, ale przez tę swoją naiwność i "słodycz", znalazła się na szóstym miejscu :>











Oto TOP 6 moich ulubionych postaci z "Igrzysk..." :') A kto znajdowałby się w Waszych zestawieniach? Piszcie w komentarzach! Na koniec jeszcze raz zachęcam do odwiedzenia pozostałych! <3









Natasza - Tajemnice słów











Źródła zdjęć: 1, 2



Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

niedziela, 13 listopada 2016

Igrzyska Śmierci - film - recenzja

Witam! W dzisiejszej odsłonie pragnę przedstawić Wam już trzeci post z igrzyskowej serii :') Mam nadzieję, że i ten się spodoba! Tak jak poprzednio, pomysłodawcą postów jest strona Moje serce staje w Pierścieniu Ognia, zapraszam :) Linki do reszty na dole!


Zacznijmy od tego, o czym ten film opowiada - czyli w skrócie o losach Katniss i Peety, dwójki nastolatków, którzy zostają zmuszeni do bratobójczej walki o przetrwanie. Z 24 zawodników zwycięzca będzie tylko jeden. Kto nim zostanie? Czy nasi bohaterowie skłonni są poświęcić wszystko, co kochali, by przeżyć? Odsyłam do filmu, a przede wszystkim, książki :')









Według mnie jest to całkiem wierna ekranizacja. Powieść Suzanne Collins bardzo dobrze została przeniesiona na wielki ekran, a postacie wręcz wybitnie odwzorowane. Fabuła w większości zgadza się z książką, lecz tutaj nie mam sobie odrąbać ręki - czytałem to naprawdę dawno :/ Akcja filmu jest dosyć wartka, choć po wielokrotnym oglądaniu może nieco nudzić i wydawać się lekko ospała. Mimo wszystko to jedna z najlepszych ekranizacji, jakie miałem przyjemność oglądać :') Ustępuje miejsca chyba tylko Władcy Pierścieni i Harry'emu :>



W tej części poznajemy także naszych ulubionych bohaterów, w tym Finnicka ^^ i Johanne. Nie wiem jak Wy, ale chętnie przeczytałbym książkę, w której Finnick byłby głównym bohaterem (i najlepiej narratorem) :'). 



Pod względem montażu wydaje mi się, że film także wypada nieźle -choć raczej budżet pierwszej części był lekko ograniczony, wyszło to bardzo dobrze. Muzyka także grała tutaj dużą rolę, jednak nie tak jak w pozostałych częściach ("Kosogłos" to pod tym, jak i każdym inny względem, mój faworyt :3).









Podsumowując, film ten jest dobrą ekranizacją i polecam go każdemu, kogo choć trochę zainteresowała historia Katniss i Peety :') Mimo iż są gusta i guściki, mam nadzieję, że nie zawiedziecie się nas "Igrzyskach Śmierci"!






Natasza - Tajemnice słów


Zapraszam także do Mileny - TheMilqaa, która niestety musiała zrezygnować z udziału!







Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

czwartek, 10 listopada 2016

Obalamy książki. Kanony #1 - Przygody Sherlocka Holmesa - recenzja




Cześć! Dzisiaj przygotowaliśmy dla Was ciekawy, mam nadzieję!, projekt, o którym więcej możecie przeczytać u Dominiki - czyli tu. Reszta linków niżej! 





Pora na pytania:

1. Do jakiej grupy społecznej jest skierowana książka?

Wydaje mi się, że raczej do młodzieży, jeśli mogę tak powiedzieć, 12+. Górnej granicy raczej nie ma :)


2. W kilku słowach/przymiotnikach opisz głównego bohatera lub bohaterkę, który bardzo Cię zainteresował.

A co mam zrobić, jeśli żaden mnie nie zainteresował? :c 


3. Zaproponuj nowy tytuł książki lub wygląd okładki.

"Scotland Yard"! 


4. Co wyniosłeś z przeczytanej lektury? 

Wydaje mi się, że nie jest to zbyt odkrywcza książka, lecz chyba mogę powiedzieć, iż uczy tego, że zazwyczaj można rozwiązać każdy problem, a klucz do niego może być tuż pod naszym nosem :')


5. Czy jest to pozycja, którą z chęcią byś komuś polecił? 

Myślę, że tak, ale nie spodoba się ona każdemu. Tak jak mnie się raczej średnio podobała :') 






6. Czy utożsamiasz się z głównym bohaterem lub zauważyłeś pewne cechy, które Was z nim łączą?

Zauważyć - jedną lub dwie zauważyłem, jednak chyba zostawię je dla siebie :D Czy utożsamiam się z Sherlockiem? Absolutnie nie :>


7. Czy historia przedstawiona przez autora jest wciągająca?

Według mnie... nie :/



8. Czy książkę można czytać przez cały rok czy lepiej by się ją czytało latem albo zimą? 

Jak dla mnie - zima byłaby najlepsza :')


9. Twoje pierwsze wrażenie po skończonej lekturze?

Lekkie zawiedzenie :/ Chyba jednak Sherlock naprawdę nie jest dla mnie :x


10. Czy książka powinno być top 100? Uzasadnij.

Myślę, że chyba tak. Nie jest to górnolotna, według mnie, literatura, ale czemu miałaby nie być w kanonie? W końcu każdy odbiera książki na swój sposób - nie według klucza :')









Uczestnicy:











Jak Wam się podoba nasz projekt? :) Znacie/lubicie Sherlocka?







Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

sobota, 5 listopada 2016

Igrzyskowy Emoji Book Tag


Cześć ^^ Dzisiaj mam dla Was drugi post z serii o "Igrzyskach..." :') Przypominam, że organizatorem akcji jest strona Moje serce staje w Pierścieniu Ognia, a linki do pozostałych są, jak zwykle, niżej :') A oto pytania:



1. Bohater, który złamał Ci serce


Nie ma co dużo mówić - Finnick. Po prostu NIE :)




2. Scena, która doprowadziła Cię do płaczu.

Co prawda wiele wzruszających scen było, jednak żadna do płaczu mnie nie doprowadziła. Za to moment, kiedy dowiadujemy się o piosence o drzewie wisielców - patrzyłem w ścianę kilka minut.



3. Scena śmiechu warta.

Zdecydowanie dialog między Katniss a Haymitchem, w którym Abernathy mówi, że Kotna ma w sobie tyle uroku co zdechła dżdżownica! Mistrzostwo :')



4. Zaskakująca scena.

Powtórzę się, ale zdecydowanie to finałowa scena "Kosogłosa", w której Katniss jakby w ostatniej chwili "zmienia zdanie". Szok :>



5. Nudny bohater.

Liszka :| w zasadzie nie zrobiła nic takiego, ale nie ma co ją winić - w końcu sama autorka tak zadecydowała :>



6. Opis idealny.

Bez dwóch zdań idealnie opisana jest scena, w której Katniss z Effie wracają do domu dziewczyny w 12. Dystykcie. IDEALNIE.



7. Scena, przy której zaniemówiłeś.


Kiedy Finnick opowiadał o swojej przeszłości...




8.Najlepszy pocałunek.

Napisałbym, że Peeta i Finnick, ale... No nie do końca. Annie i Finnick *,*



9. Ship, który nie ma prawa istnieć.

Snow x Prim. BŁAGAM NIE.







Natasza - Tajemnice słów


Milena - TheMilqaa






Zapraszam do nich!






Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

poniedziałek, 31 października 2016

Day of fear #2 - Halloween 2016 - Nocny przypływ - recenzja


Cześć! Dziś noc grozy, noc horrorów, a ja mam dla Was na dokładkę mini recenzję upiornego opowiadania Stephena Kinga, czyli drugą odsłonę tej serii! Cieszycie się? :')



Opowiadanie to opisuje jedną noc z życia kilku osób, które zdeecydowały się rytualnie spalić człowieka. Dlaczego tak się stało? Czym jest A6, której się tak boją? Odsyłam do tekstu!

Mimo iż opowiadanie to do długich nie należy - ma niecałe 12 stron - nie nudzi. Wszystko dzieje się dość dynamicznie, a co dodatkowo za tym idzie, jest ciekawe. 


"Nawet jeśli jesteśmy ostatnimi ludźmi, to co z tego? Bez nas świat również będzie toczył się własnym torem aż do chwili, kiedy księżyc przestanie przyciągać masy wód w ziemskich oceanach".


Atmosfera jest raczej ciężka, lecz nie przytłaczająca. Postacie wydają się być całkiem zwyczajne - niestety, tu widać minus tak krótkich form - nie zdążymy sję dobrze zapoznać z bohaterami, a opowiadanie się kończy. Oczywiście uogólniam - nie wszystkie opowiadania takie są! :)

Mimi iż nic spekakularnego ani wzbudzającego jakieś większe emocje w tym utworze nie ma, jest przyjemny, idealny wprost na Halloween :) Podsumowując, polecam Wam to opowiadanie i mam nadzieję, że sięgniecie po tę krótką formę pana Kinga :)


A Wy jak spędziliście Halloween? Strasznej nocy, Kochani! 






Źródło zdjęć: 1


Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

sobota, 29 października 2016

Moja czytelnicza przygoda z "Igrzyskami..."

Cześć! :) Dziś mam dla Was krótki post, który będzie pierwszym z pewnej "serii", którą wymyśliła administracja strony Moje serce staje w Pierścieniu Ognia. Już wyjaśniam! Otóż pomysł polega na tym, by kilku blogerów w paru wpisach przedstawiło Wam m. in. ich przygodę z "Igrzyskami...", co ja dzisiaj postaram się zrobić :) Poniżej linki do pozostałych uczestników!!!!!





A więc zaczynam - moja przygoda z "Igrzyskami..." zaczęła się całkiem zwyczajnie. Otóż plus-minus w styczniu 2014 roku udałem się do biblioteki, gdzie podczas przeglądania książek, zaciekawiła mnie ta trylogia. Przyciągnęła moją uwagę na tyle, bym dał jej szansę. Wypożyczyłem pierwszą część i, będąc u babci, przeczytałem ją (ostrzegałem, że to nie było nic widowiskowego!). Tak oto rozpoczęła się moja miłość do "Igrzysk"! Do tej pory "Kosogłos" to jedyna książka, po której miałem takiego kaca... :l. 

Potem też całkiem sporo udzielałem się w fandomie. Adminowałem na kilku stronach o tej tematyce, co wspominam całkiem miło. Miłością do trylogii udało mi się też "zarazić" kilka osób :") Do tej pory podchodzę do "Igrzysk" bardzo sentymentalnie i nie wydaje mi się, by miało się to zmienić <3

To by było na tyle, jeśli chodzi o moją czytelniczą przygodę z "Igrzyskami...". Jeśli jesteście ciekawi, jak wyglądało to u dziewczyn - zapraszam już wkrótce do nich!




OLYMPUS DIGITAL CAMERA


Jak Wam się podoba nasza mała akcja? Dajcie znać w komentarzach i koniecznie wspomnijcie o Waszej przyrodzie: )



Natasza - Tajemnice słów

Milena - TheMilqaa







Źródło zdjęć: 1

Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

czwartek, 27 października 2016

Fangirl - recenzja



Cześć! Dawno się nie odzywałem, gdyż jesień mnie dobija i chyba złapałem brak weny, ale! Dzisiaj mam dla Was recenzję "Fangirl"! 

Wren i Cath to bliźniaczki, na pozór nierozłączne. Co się stanie, kiedy w skutek sprzeczki nie zamieszkają razem w akademiku na rozpoczynających się studniach? Czy ich więź pozostanie nienaruszona? Czy Cath, fangirl z krwi i kości, opuści swój świat fikcji choć na chwilę i dzielnie stawi czoła rzeczywistości? Jaką rolę odgrywać w tym będą Levi, Reagan, Nick i, w końcu, Wren? Przekonajcie się sami :)


"- Czemu to wykreśliłaś? - zapytał tym razem Nick, zaglądając jej przez ramię. Ładnie pachniał. (Z ostatniej chwili: chłopcy ładnie pachną!). - Podobał mi się ten kawałek.
- Nasza bohaterka zatrzymuje się na parkingu, by powróżyć z rumianku.
- To bardzo oryginalne. I romantyczne.
Cath potrząsnęła głową. Jej kucyk musnął szyję Nicka.
- Nie, zachowuje się jak kretynka."






Zacznijmy od tego, iż "Fangirl" to nie jest dla mnie do końca zwykła książka. W końcu spotkałem bohaterkę, która ma podobny stosunek do świata co ja. Oczywiście mówię o Cath. Postać ta jest bardzo wielowymiarowa, ale co ważniejsze – trudno jej nie lubić. No bo w końcu chyba wszyscy przyznają, że jest w niej coś wyjątkowego. Dziewczyna ma pasję i stara się robić to, co kocha – pisać fanficki o Simonie i Bazie. 


Książka jest napisana dobrze, ciekawie, a także w taki sposób, że ciężko ją odłożyć – chce się czytać więcej i więcej. Autorka używa przyjemnego, lekkiego języka, w który co jakiś czas, co jest ważne, UMIEJĘTNIE wplata wulgaryzmy, by wzmocnić w ekspresję wypowiedzi bohaterów. Nie ma się wrażenia, iż – że tak powiem – co drugie słowo to „kurwa”, „chuj” czy „pierdolić”. Wracając do samej książki, każdy rozdział poprzedzony jest fragmentem fanficka Cath albo którejś z powieści Gemmy T. Leslie – autorki serii o Simonie Snow. 



"Mam wielki szacunek dla twoich rąk. Podoba mi się to, w jaki sposób przyczepione są do reszty twojego ciała."




Przejdźmy dalej. Wątek Simona Snow. Co prawda, na pierwszy rzut oka widać, iż wzorowany był na Harry Potterze – czarodzieje i te sprawy – ale mnie to raczej nie przeszkadzało. Tak bardzo lubię Harry’ego, że nawet „fanfiction” do którego Cath pisała fanfiction, całkiem mi się podobało. No, może oprócz tych przydługich fragmentów. One po prostu denerwowały. Mam nadzieję, że wkrótce przeczytam „Nie poddawaj się” ^^. 


Co prawda z postaci polubiłem tylko Cath i, powiedzmy, Reagan, gdyż reszta jest nieco bezbarwna, lecz to raczej nie uwłacza w jakimś dużym stopniu tej książce. Powiem tylko, iż najbardziej denerwował mnie Levi. Nie dosyć, że przez prawie całą powieść, kiedy czytałem szybko, wychodził mi pan Ackerman, to jeszcze książkowy Levi okazał się być idiotą :c 


Dodam także, że to jest druga książka, podczas czytania której się popłakałem :’> Roniłem łzy, a potem się śmiałem, na przemian – co zdarzyło mi się dwa razy w życiu, przy „Fangirl” i „Fairy Tail”. To już coś znaczy, prawda?



"- Myślałam, że jesteś jednym z nich.
- Ale to z tobą zawsze flirtowałem. - Dla podkreślenia swoich słów lekko ścisnął jej ręce.
- Flirtujesz ze wszystkim, co się rusza. - Czuła, że oczy jej zamarzają. - Flirtujesz ze starszymi osobami, z małymi dziećmi i z każdym, kto się nawinie."





Patrząc na całość, wydaje mi się, iż wystarczająco przekonałem Was do sięgnięcia po tę pozycję. Na koniec chciałbym jeszcze dodać, że polecam tę pozycję przede wszystkim tym, których interesuje temat fanfikcji – choć znam i takie osoby, które nie dotknęłyby tej książki nawet pomimo tego, a może właśnie z tego powodu, iż same ją piszą :’)



PS Wiem, że zdjęcia są słabej jakości, przepraszam :l


Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

piątek, 14 października 2016

TOP 6 książkowych kont instagramowych 2016 + bonus


Cześć! Dzisiaj przychodzę do Was z zestawieniem moich ulubionych, na tę chwilę, kont instagramowych :) Mam nadzieję, że znajdziecie wśród nich coś dla siebie! Uwaga! Kolejność losowa!!!


1. kala_reads  (poniżej screen niektórych zdjęć, które dodała)







2. _cabeswaterqueen_ (poniżej screen niektórych zdjęć, które dodała)








3. artificialbooks (poniżej screen niektórych zdjęć, które dodała)







4. weznieczytaj (poniżej screen niektórych zdjęć, które dodała)







5. magda.reads (poniżej screen niektórych zdjęć, które dodała)








6. bardziejlubieksiazki (poniżej screen niektórych zdjęć, które dodała)





I teraz pora na moje ulubione konto, czyli...


















Tak oto prezentuje się moje zestawienie :) Obserwujacie któreś z tych kont? A może do grona Waszych faworytów należą inni użytkownicy? Pochwalcie się w komentarzach, co u Was plasuje się na pierwszych miejscach! ^_^





Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

Obserwatorzy