Ariana | WS | Blogger | X X

wtorek, 29 listopada 2016

Ulubione księgarnie, czyli gdzie najlepiej zaopatrzyć się w prezenty świąteczne?


Cześć! Mimo że to ostatnie dni listopada, za moim oknem od kilku dobrych godzin jest już biało. Oby ten stan utrzymał się do samych świąt! A jeśli o świętach mowa to chyba mamy już tę porę, która jest odpowiednia na szukanie prezentów! A jak wiadomo, co na pewno ucieszy każdego mola książkowego? Nowa sukienka! Nie... zaraz... Chyba chodziło mi o coś innego... A, tak, już mam. Książka. Ciekawa książka powinna takiego jegomościa baaaaaardzo ucieszyć :D Tak więc dzisiaj przygotowałem dla Was kilka miejsc godnych polecenia, w których takowe zakupy możecie poczynić :) Co prawda większość z nich na pewno znacie, ale jeśli znalazłby się ktoś, komu by to pomogło... byłoby super! Tak więc przejdźmy do następnej części.







Pierwszym miejscem, które serdecznie polecam, jest aros. Chyba nikt się nie zdziwił? Według mnie jest to najlepszy dyskont, księgarnia internetowa, jak kto woli. Bardzo szybka realizacja, duża dostępność, naprawdę NISKIE ceny. Personel też zdaje się być miły, ostatnio nawet do zamówień dołączają śliczne zakładki <3 Moim zdaniem jeszcze lepsze od tych z nieprzeczytane.pl. Warto też dodać, że wysyłka jest chyba najtańsza - niecałe 3 zł! To pierwsza księgarnia, z której usług zacząłem regularnie korzystać. Chyba nawet pierwszym, co u nich zamówiłem byli "Trzej muszkieterowie" :3 Dużym plusem, przynajmniej dla mnie, jest możliwość zamówienia niektórych mang, w szczególności  tych wydawnictw Waneko i Hanami.





Drugim miejscem wartym polecenia jest księgarnia nieprzeczytane. Ceny książek samych w sobie są w wielu przypadkach jeszcze niższe niż na arosie (dlatego zachęcam do porównywania cen!), ale niestety wysyłka jest dwa razy droższa. Także jak kto woli :'). Ja osobiście wybieram tę księgarnię wtedy, gdy są jakieś naprawdę dobre promocje - w tym ostatnio Murakami w twardej oprawie po 8zł - lub przy większych zamówieniach. Tutaj także obsługa jest bardzo dobra, a do zamówień przeważnie dołączone zostają jakieś zakładki :)




Ostatnim już miejsce, które chcę Wam dzisiaj polecić jest sklep gildia. Książki tutaj są w prawdzie w cenach normalnych (nie mylić z niskimi!), ale głównym powodem, dla którego lubię tę księgarnię, jest bardzo, bardzo szeroki wybór mang. Co prawda ich ceny także nie powalają, jednak w przeciwieństwie do wielu innych sklepów internetowych sprzedających mangę, ani razu nie usłyszałem, by jakiekolwiek zamówienie szło długo lub nie zostało zrealizowane. Bardzo dużym plusem, w moim odczuciu, jest także możliwość zamówienia paczki do kiosku RUCHu. Szczerze mówiąc, ostatnio nic tam nie zamawiałem (aż do dzisiaj), więc nie pamiętam, czy dodają tam jakieś zakładki, ale jak tylko przesyłka dotrze, postaram się edytować ten post :)













To by było na tyle jeśli chodzi o ten post :') Mam nadzieję, że się Wam do czegoś przyda -  a nuż ktoś z Was chociaż jednej z tych księgarni nie znał? (yhym, jasne. głupi głos). No cóż, napiszcie w komentarzach, czy lubicie którąś z nich - będzie mi naprawdę miło <3




Plus udało mi się ograniczyć liczbę emoji w tekście głównym do 5, sukces!











Źródło zdjęć: 1, 2


Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

piątek, 25 listopada 2016

Maybe Someday. Czy mogło być gorzej? - recenzja

Hejka! Dzisiaj na tapet weźmiemy "Maybe Someday" C. Hoover. Mimo iż nie mam o tej książce zbyt wiele dobrego do powiedzenia, mam nadzieję, że zostaniecie do końca i podzielicie się swoją opinią w komentarzach :)


!Od razu dodam, że nie przeczytałem książki do końca, a do bodajże 240 strony, gdyż dalej po prostu nie mogłem... Tekst jest o tej części, którą przeczytałem!


"Nauczyłem się jednak, że sercu nie można nakazać, kiedy, kogo i jak ma kochać. Serce robi co chce. Od nas zależy najwyżej to, czy pozwolimy naszemu życiu i głowie dogonić serce."



Pewnego dnia, kiedy życie Sydney wydaje się być już na straconej pozycji, na jej drodze ni stąd, ni zowąd pojawia się pewien chłopak. Ridge jest utalentowanym gitarzystą, lecz do pełni szczęścia brakuje mu jeszcze jednego - tekstów do jego piosenek. Chcąc nie chcąc, na swój cel obiera zagubioną Sydney, która pod wpływem jego uroku oczywiście nie może mu się oprzeć. Świeżo zaangażowana tekściarka, do tej pory poukładana studentka, poznaje nowy smak życia, balansując na krawędzi między tym, co łatwe, a tym, co słuszne. Jakiego wyboru dokona Sydney? Czy Ridge jest wyrachowanym manipulantem czy może zranionym człowiekiem, któremu szczególnie potrzeba miłości? Przekonajcie się sami!





"...ludzie nie wybierają, w kim się zakochują. Mogą jedynie wybrać, kogo dalej będą kochać."



Tak, opis dość przerysowany, ale inaczej nie mogłem :v Ta książka jest tak śmieszna, że... nawet nie wiem, jak to nazwać :/ Przynajmniej jej część, którą udało mi się przeczytać. Ja naprawdę dużo rozumiem, te wszystkie trójkąty miłosne i całe to niezdecydowanie, ale to, co wyprawia się tutaj, przechodzi wszelkie pojęcie. TAK IRYTUJĄCEJ I NIECIEKAWEJ BOHATERKI DO TEJ PORY NIE SPOTKAŁEM. Nikt pod tym względem nie może się równać z Sydney. A Ridge? Porównałbym go do Willa Traynora, ale niestety - nie ten poziom. Przejdźmy dalej.


Co jak co, ale fabuła sama w sobie (wątek muzyczny) mogłaby się obronić, gdyby nie te bzdurne zapędy bohaterów. Pierwsze 100 stron, dopóki nie zaczęli się umizgiwać, naprawdę dobrze się czytało. Naprawdę! Pomijając to, że raczej średnio interesuje mnie granie na gitarze i pisanie tekstów. 

Ale dosyć o nich, bo mi ciśnienie skoczy i jeszcze napiszę jakiś spojler :> Zajmijmy się chwilę okładką - zwykła, prosta, ale przyciągająca uwagę. Przynajmniej moją! Plusem też jest ładna czcionka w słowie "maybe" :>







"Człowiek nie ma władzy nad swoim sercem, Warren. Może mieć władzę jedynie nad swoimi czynami."



Podsumowując, to niestety już druga książka C. Hoover, która zawiodła mnie na całej linii. Po ponad dwustu stronach, które przeczytałem, śmiem twierdzić, że jest nawet gorsza od "Ugly love" :/ Dlatego też niezbyt polecam tę książkę, gdyż nie wydaje mi się godna uwagi, ale też nie odradzam - wiem, że ma ona naprawdę dużo fanów. Moim zdaniem nie zasługuje na taki hype, jaki otrzymała. 



A Wy, co sądzicie o "Maybe Someday"? Jesteście podobnego zdania co ja, czy może wręcz przeciwnie? Zachęcam Was do podzieleniu się swoją opinią w komentarzach! <3





Źródło zdjęcia: 1



Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

poniedziałek, 21 listopada 2016

TOP 6 ulubionych postaci z "Igrzysk..."


Cześć! Dziś mam dla Was już ostatnią, czwartą część igrzyskowej serii postów, które organizuje m. in. strona Moje serce staje w Pierścieniu Ognia :) Zapraszam na fanpage! Ale przechodząc dalej:

Tematem ostatniego "zadania" jest dowolny post igrzyskowy. Ja postawiłem na - jak widać w tytule - TOP 6 ulubionych postaci z trylogii. Mam nadzieję, że dobrze wybrałem i post przypadnie Wam do gustu :')






Zanim jeszcze przejdziemy do tytułowego zestawienia, chciałbym zaznaczyć, że ranking tworzony jest całkowicie SUBIEKTYWNIE :) Jeśli widziałbym w nim inne postaci - wypowiedz się na ten temat w komentarzu (zachęcam do dyskusji!).



TOP 6 ULUBIONYCH POSTACI Z IGRZYSK

1. Katniss

Silna, wytrwała, pewna siebie, wie, o co walczy, czyli "idealna" bohaterka z krwi i kości. Ujęła mnie także tym, jak troszczyła się o innych; stawiała ich dobro ponad swoim (zazwyczaj!).

2. Finnick

Zdecydowanie mój ulubiony bohater "płci brzydkiej". Finnicka lubię przede wszystkim za chęć pomocy każdemu, kogo napotka. Próbuje dodać otuchy wszystkim oprócz siebie. Z jednej strony to głupie, z drugiej jednak szalenie szlachetne i wielkoduszne. Z pewnością wpływ na to miały pewne wydarzenia z przeszłości, jednak nie będę się teraz w to zagłębiał :> 

3. Peeta

#TeamPeeta. Według mnie Mellark to typ Miłosiernego Samarytanina. Człowiek, który zrobi wszystko, by ochronić osoby, które kocha. A ja kocham takie postacie :>

4. Prim

Zdaje mi się, że większość osób, przede wszystkim tych, z którymi miałem kontakt, ma ją za tę gorszą siostrę. Zbędną. Według mnie Prim jest bardzo wyrazistą postacią, która nie zasługuje na taką opnię :c 

5. Jaskier

Mimo iż większą miłością darzę psy, ten kot uplasował się naprawdę wysoko. Po prostu nie mogłem tutaj nie umieścić jednego z głównych bohaterów mojej ulubionej sceny <3 Zwierzęta zwykle tak wiele rozumieją :c

6. Effie

W zasadzie nie wiem, dlaczego ją lubię. Niby nie zrobiła nic takiego, ale przez tę swoją naiwność i "słodycz", znalazła się na szóstym miejscu :>











Oto TOP 6 moich ulubionych postaci z "Igrzysk..." :') A kto znajdowałby się w Waszych zestawieniach? Piszcie w komentarzach! Na koniec jeszcze raz zachęcam do odwiedzenia pozostałych! <3









Natasza - Tajemnice słów











Źródła zdjęć: 12



Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

niedziela, 13 listopada 2016

Igrzyska Śmierci - film - recenzja

Witam! W dzisiejszej odsłonie pragnę przedstawić Wam już trzeci post z igrzyskowej serii :') Mam nadzieję, że i ten się spodoba! Tak jak poprzednio, pomysłodawcą postów jest strona Moje serce staje w Pierścieniu Ognia, zapraszam :) Linki do reszty na dole!


Zacznijmy od tego, o czym ten film opowiada - czyli w skrócie o losach Katniss i Peety, dwójki nastolatków, którzy zostają zmuszeni do bratobójczej walki o przetrwanie. Z 24 zawodników zwycięzca będzie tylko jeden. Kto nim zostanie? Czy nasi bohaterowie skłonni są poświęcić wszystko, co kochali, by przeżyć? Odsyłam do filmu, a przede wszystkim, książki :')









Według mnie jest to całkiem wierna ekranizacja. Powieść Suzanne Collins bardzo dobrze została przeniesiona na wielki ekran, a postacie wręcz wybitnie odwzorowane. Fabuła w większości zgadza się z książką, lecz tutaj nie mam sobie odrąbać ręki - czytałem to naprawdę dawno :/ Akcja filmu jest dosyć wartka, choć po wielokrotnym oglądaniu może nieco nudzić i wydawać się lekko ospała. Mimo wszystko to jedna z najlepszych ekranizacji, jakie miałem przyjemność oglądać :') Ustępuje miejsca chyba tylko Władcy Pierścieni i Harry'emu :>



W tej części poznajemy także naszych ulubionych bohaterów, w tym Finnicka ^^ i Johanne. Nie wiem jak Wy, ale chętnie przeczytałbym książkę, w której Finnick byłby głównym bohaterem (i najlepiej narratorem) :'). 



Pod względem montażu wydaje mi się, że film także wypada nieźle -choć raczej budżet pierwszej części był lekko ograniczony, wyszło to bardzo dobrze. Muzyka także grała tutaj dużą rolę, jednak nie tak jak w pozostałych częściach ("Kosogłos" to pod tym, jak i każdym inny względem, mój faworyt :3).









Podsumowując, film ten jest dobrą ekranizacją i polecam go każdemu, kogo choć trochę zainteresowała historia Katniss i Peety :') Mimo iż są gusta i guściki, mam nadzieję, że nie zawiedziecie się nas "Igrzyskach Śmierci"!






Natasza - Tajemnice słów


Zapraszam także do Mileny - TheMilqaa, która niestety musiała zrezygnować z udziału!







Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

czwartek, 10 listopada 2016

Obalamy książki. Kanony #1 - Przygody Sherlocka Holmesa - recenzja




Cześć! Dzisiaj przygotowaliśmy dla Was ciekawy, mam nadzieję!, projekt, o którym więcej możecie przeczytać u Dominiki - czyli tu. Reszta linków niżej! 





Pora na pytania:

1. Do jakiej grupy społecznej jest skierowana książka?

Wydaje mi się, że raczej do młodzieży, jeśli mogę tak powiedzieć, 12+. Górnej granicy raczej nie ma :)


2. W kilku słowach/przymiotnikach opisz głównego bohatera lub bohaterkę, który bardzo Cię zainteresował.

A co mam zrobić, jeśli żaden mnie nie zainteresował? :c 


3. Zaproponuj nowy tytuł książki lub wygląd okładki.

"Scotland Yard"! 


4. Co wyniosłeś z przeczytanej lektury? 

Wydaje mi się, że nie jest to zbyt odkrywcza książka, lecz chyba mogę powiedzieć, iż uczy tego, że zazwyczaj można rozwiązać każdy problem, a klucz do niego może być tuż pod naszym nosem :')


5. Czy jest to pozycja, którą z chęcią byś komuś polecił? 

Myślę, że tak, ale nie spodoba się ona każdemu. Tak jak mnie się raczej średnio podobała :') 






6. Czy utożsamiasz się z głównym bohaterem lub zauważyłeś pewne cechy, które Was z nim łączą?

Zauważyć - jedną lub dwie zauważyłem, jednak chyba zostawię je dla siebie :D Czy utożsamiam się z Sherlockiem? Absolutnie nie :>


7. Czy historia przedstawiona przez autora jest wciągająca?

Według mnie... nie :/



8. Czy książkę można czytać przez cały rok czy lepiej by się ją czytało latem albo zimą? 

Jak dla mnie - zima byłaby najlepsza :')


9. Twoje pierwsze wrażenie po skończonej lekturze?

Lekkie zawiedzenie :/ Chyba jednak Sherlock naprawdę nie jest dla mnie :x


10. Czy książka powinno być top 100? Uzasadnij.

Myślę, że chyba tak. Nie jest to górnolotna, według mnie, literatura, ale czemu miałaby nie być w kanonie? W końcu każdy odbiera książki na swój sposób - nie według klucza :')









Uczestnicy:











Jak Wam się podoba nasz projekt? :) Znacie/lubicie Sherlocka?







Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

sobota, 5 listopada 2016

Igrzyskowy Emoji Book Tag


Cześć ^^ Dzisiaj mam dla Was drugi post z serii o "Igrzyskach..." :') Przypominam, że organizatorem akcji jest strona Moje serce staje w Pierścieniu Ognia, a linki do pozostałych są, jak zwykle, niżej :') A oto pytania:



1. Bohater, który złamał Ci serce


Nie ma co dużo mówić - Finnick. Po prostu NIE :)




2. Scena, która doprowadziła Cię do płaczu.

Co prawda wiele wzruszających scen było, jednak żadna do płaczu mnie nie doprowadziła. Za to moment, kiedy dowiadujemy się o piosence o drzewie wisielców - patrzyłem w ścianę kilka minut.



3. Scena śmiechu warta.

Zdecydowanie dialog między Katniss a Haymitchem, w którym Abernathy mówi, że Kotna ma w sobie tyle uroku co zdechła dżdżownica! Mistrzostwo :')



4. Zaskakująca scena.

Powtórzę się, ale zdecydowanie to finałowa scena "Kosogłosa", w której Katniss jakby w ostatniej chwili "zmienia zdanie". Szok :>



5. Nudny bohater.

Liszka :| w zasadzie nie zrobiła nic takiego, ale nie ma co ją winić - w końcu sama autorka tak zadecydowała :>



6. Opis idealny.

Bez dwóch zdań idealnie opisana jest scena, w której Katniss z Effie wracają do domu dziewczyny w 12. Dystykcie. IDEALNIE.



7. Scena, przy której zaniemówiłeś.


Kiedy Finnick opowiadał o swojej przeszłości...




8.Najlepszy pocałunek.

Napisałbym, że Peeta i Finnick, ale... No nie do końca. Annie i Finnick *,*



9. Ship, który nie ma prawa istnieć.

Snow x Prim. BŁAGAM NIE.







Natasza - Tajemnice słów


Milena - TheMilqaa






Zapraszam do nich!






Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

Obserwatorzy