Ariana | WS | Blogger | X X

czwartek, 13 kwietnia 2017

Piękna i Bestia 2017 - recenzja filmu


Cześć. Dawno mnie nie było, no ale... jestem. Tak. Co prawda w tej chwili powinienem powtarzać materiał na egzaminy, lecz... No nie. Przygotowałem dla Was za to nowy tekst - recenzję cudownego filmu. Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii o nim, koniecznie przeczytajcie do końca! <3



Francja. Wyobcowana dziewczyna i jej ojciec, wdowiec, wiodą monotonne, acz całkiem szczęśliwe życie. Mimo wszystko Bella marzy o opuszczeniu miasta. Pewnego razu Maurycy wyjeżdża - dziewczyna, jak to mają w zwyczaju, prosi go o kwiat róży. W tym czasie szczególnie naprzykrza się jej zainteresowany ożenkiem młodzieniec, Gaston. Bella kolejny raz odrzuca jego zaloty. Wkrótce dziewczyna dowiaduje się, że jej ojciec ma kłopoty - rusza mu na ratunek. Filip wiezie ją do zamku ukrytego w głębi lasu. Tam Bella odnajduje Maurycego, który ma nie lada kłopoty. Został uwięziony przez pana zamku. Dziewczyna podstępkiem oddaje się w niewole w zamian za ojca. Od tej chwili Piękna z Bestią (nie, jeszcze nie jest) muszą jakoś znosić swoje towarzystwo, a to wszystko przez... świecznik i zegar? Przekonajcie się, tym bardziej, jeśli nie znacie disney'owskiej wersji!


środa, 29 marca 2017

Zmiany...


Witam! Dzisiaj post inny jest niż zwykle, ale mam nadzieję, że jeśli już tutaj jesteś, przeczytasz go do końca (w końcu jak już ktoś chce czytać moje wypociny, co mu szkodzi, no nie?). Jak zapewne domyśliłeś się po tytule posta, szykuję znaczne zmiany bloga w ogóle. Niektóre już zostały wprowadzone w życie - czyt. szablon, innych nie jestem do końca pewny - np. tytuł bloga, a jeszcze następnych nie mam nawet obmyślonych. Poniżej postaram się wyjaśnić kilka kwestii z owymi zmianami nieodzownie związanych.

środa, 15 marca 2017

10 pytań do bloggera TAG #1


Cześć! Z racji tego, że dzisiejsza pogoda - przynajmniej u mnie - jest piękna, przygotowałem dla Was TAG, jeśli mogę to tak nazwać. Mam nadzieję, że spodoba się Wam i, być może, zechcecie wykonać go sami - do czego serdecznie zachęcam! Ale wracając do meritum: oto pytania!







1. Ulubiony gatunek książek?

Na tę chwilę - young/new adult (nigdy nie wiem, czym się różnią) i fantastyka. No, tak. To by było na tyle.

2. Kawa czy herbata?

Szczerze mówiąc, nie przepadam ani za tym, ani za tym, więc ciężko mi wybrać :/

3. Najbardziej denerwująca rzecz w blogosferze?

Wydaje mi się, że wtrącanie się w czyjeś sprawy :l

4. Lubisz kwiaty?

Taaak <3

5. Truskawki czy pomarańcze?

Truskawki, tylko truskawki. Aktualnie!

6. Ulubione blogi?

Jest ich sporo, nie chciałbym ich wymieniać, bo jeszcze o którymś zapomnę i będzie niemiło :/ 

7. Książka, którą teraz czytasz?

"Na południe od granicy, na zachód od słońca" :3

8. Filmy czy seriale?

Chyba ostatnio seriale.

9. Facebook czy Instagram?

Instagram wydaje mi się ciekawszy, facebook mnie już nudzi :l

10. Czarny czy różowy?

Lubię oba, ale czarnyy (jak moja dusza *tu powinniście słyszeć zły śmiech czy coś*).







Nominuję Martę z Przemyśleń ZaczytanejBelli :3 A oto moje pytania. Jakbyś już na nie odpowiedziała to daj znać

1. Twoje sposoby na organizacje czasu?
2. Ile czasu dziennie spędzasz nad lekcjami bądź, ogółem mówiąc, szkołą?
3. Ulubiony bohater serialowy?
4. O której wstajesz, kiedy idziesz do szkoły, a kiedy masz wolne?
5. Najgłupsza książka, jaką czytałaś?
6. Autor, który Cię denerwuje.
7. Wolisz oglądać filmy/seriale w Internecie czy w TV?
8. Lubisz się uczyć?
9. Chciałabyś nauczyć się jakiegoś azjatyckiego języka?
10. Lubisz czereśnie?









Źródło zdjęć: 12





Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

wtorek, 7 marca 2017

Kobyła ma mały bok, czyli "Ponad wszystko" Nicola Yoon - recenzja.


Hej! W ten chłodny marcowy dzień (a może powinienem napisać wieczór?) przygotowałem dla Was recenzję książki "Ponad wszystko". Mam nadzieję, że zostaniecie do końca i przekonacie się, jakie mam na jej temat zdanie :)

Za możliwość przeczytania jej, w ramach book touru, chciałbym bardzo podziękować Oli z Zaczytanej Iadali. Jeszcze raz - dziękuję! 




Autor/ka: Nicola Yoon
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Ilość stron: 324
Rok wydania: 2015




"Ten tydzień spędzam, robiąc to, co zwykle: czytam, uczę się, nie umieram."



Madeline od bardzo, bardzo dawna choruje na słabo zbadaną chorobę, która skazała ją na dożywotnie pozostanie w domu. Opiekuje się nią matka i zaprzyjaźniona pielęgniarka. Dziewczyna, znając innych ludzi jedynie z książek i Internetu, czuje się samotna. Pewnego dnia jednak do domu obok wprowadza się nieziemsko przystojny chłopak. Jak potoczy się ich historia? (Chyba nie muszę udawać, że nie będzie tu wątku miłosnego, prawda?) Czy Madeline zaryzykuje wszystko, chcąc w końcu przekonać się, jak smakuje zakazany owoc? Przekonajcie się sami!

"Ponad wszystko" to niebanalna, ciekawa książka, przez którą przechodzi się w mgnieniu oka. Może nie jest wybitna, przyznaję, jednak mimo wszystko wciąż całkiem dobra. Pisana prostym językiem, wręcz ubywa w oczach. Dodatkowo czcionka jest dość duża, a pewne rzeczy - nie zdradzę jakie, ha! - zajmują, że tak powiem, więcej miejsca, niż to niezbędne. Na pochwałę zasługuje także bardzo dobrej jakości papier.



"Wygrywa ten, kto ma większy dar przekonywania."



Książka co prawda mnie nie wzruszyła, jednak wydaje mi się, że innych mogłaby - ma potencjał. W czasie czytania jej możemy stopniowo przechodzić przez fazy: smutku, radości, melancholii. Zakończenie nie jest wybitne, wydaje mi się nawet, że miało być swego rodzaju plot twistem (jeśli zakończenie może nim być), ale w moim przypadku to się nie sprawdziło. Przewidziałem je, co prawda nie kropka w kropkę, ale główny sens był taki sam. Myślę, że jest dość oczywiste.

Co do bohaterów, według mnie byli do bólu nijacy, nieciekawi. No, może oprócz Zacha, Carli i, czasami, Madeline. Olly to typowym chłopciec, który ma zawrócić w głowie naszej bohaterce, by rzuciła wszystko, co do tej pory miała. Co prawda Madeline jest trochę innym "przypadkiem", bo co sami byście zrobili, gdybyście przez całe życie nie mogli wychodzić z domu? 

Co do tego, czy uważam "Ponad wszystko" za dobrą książkę - tak. Jest dobra, jednak jest o wiele więcej lepszych powieści, które tylko czekają, by je przeczytać. Niczego nie mogę obiecać, ale wydaje mi się, że więcej nie sięgnę po tę książkę, a jej treść wyparuje mi z głowy równie szybko, co się w niej pojawiła. Gdyby ktoś nie ogarnął - bardzo szybko.






"Bezpieczeństwo to nie wszystko, życie nie polega jedynie na oddychaniu."




Podsumowując, polecam "Ponad wszystko" tym, którzy naprawdę chcieliby przeczytać tę książkę, jednak jeśli macie pod ręką coś, co na pewno Wam się spodoba, nie rzucajcie tego dla powieści Yoon. Według mnie to całkiem zwyczajna książka, do przeczytania na raz i odstawienia na półkę.




A Wy czytaliście tę książkę? Co o niej myślicie? Podzielacie moje zdanie, czy wręcz przeciwnie? Podzielcie się w komentarzach! :)








Źródło zdjęcia: 1, 2




Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

czwartek, 23 lutego 2017

I'm back, bitches. Pretty Little Liars - bezspojlerowa recenzja serialu


Cześć! Dzisiaj przygotowałem coś nowego na moim blogu - recenzję serialu. Ba! I to nie byle jakiego! Chyba wszyscy słyszeli o Pretty Little Liars, albo - po polsku - Słodkich kłamstewkach? Jeśli jednak nie, jest to amerykański serial w reżyserii I. Marlene King. Emisję rozpoczął w 2010 roku, a wszystkie odcinki - niestety lub stety - jeszcze nie ujrzały światła dziennego. 


Podobny obraz



Rosewood w stanie Pensylwania. Kiedy w niewyjaśnionych okolicznościach zniknie nastolatka, nic już nie może być takie jak wcześniej. Szczególnie dla jej najbliższych przyjaciół - Hanny, Arii, Spencer i Emily. Feralne zdarzenie sprawia, że dziewczyny oddalają się do siebie. Rok później dawne przyjaciółki ponownie zaczyna coś łączyć - otóż wszystkie dostają wiadomości od tajemniczego "A". Jakby tego było mało, zawierają one ich największe sekrety, znane tylko Alison. Jak rozwinie się sytuacja? Zapraszam do oglądania!




Zacznijmy od tego, że to pierwszy serial, który wciągnął mnie bez reszty. Akcja - jak dla mnie - jest bardzo szybka - do tego stopnia, że zdarzało się spędzać całe dnie (i noce też!) na oglądaniu go. Na pierwszy rzut oka możemy się spodziewać płytkiej serii o amerykańskich nastolatkach, których największym problemem są rozdwajające się pazurki i to, że ktoś może dowiedzieć się, z kim całowały się po krzakach. Nie bójcie się, wujek Belikov stanie na straży ładu i spokoju, i postara się wytłumaczyć Wam, że to nieprawda. No, przynajmniej nie całkiem.

Moim zdaniem Słodkie kłamstewka są całkiem dobrze wyreżyserowane. Nie chcę się o tym rozpisywać, gdyż nie lubię mówić o czymś, na czym się nie znam, więc dodam tylko, że cały serial jest bardzo przyjemny dla oka, ucha i czego tam tylko chcecie. Bohaterowie wykreowani są bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, 51239 "bardzo" później..., bardzo, bardzo TAK. A tak na serio - główne postacie są wielowymiarowe, barwne. Nie da się nie lubić przynajmniej jeden z Kłamczuch. Hanna, Aria, Spencer i Emily - wszystkie tak różne, a jednak łączy je głęboka przyjaźń, nieraz wystawiana na ciężkie próby. Moja ulubienica zmieniała się z serii na serie niczym rękawiczki "A" (taki suchy żarcik). W tym momencie najbardziej lubię Hannę, następnie Arię, Spencer i, trochę dalej za nimi - Emily.  Oczywiście to nie wszystko postacie, które lubię - są jeszcze przecież: Mona, Caleb, Ashley, Veronica, Ella, Alison, Paige, Toby, Ezra... Można by wymieniać i wymieniać. 


Co do kwestii "A" - gdybym sobie tego nie zaspojlerował, chyba za nic się domyśliłbym się, kto nim jest. Według mnie o totalne zaskoczenie, chociaż zwykle mam problem z typowaniem tego złego... No nic - zostawię to do Waszego osądu! 








Pretty Little Liars to według mnie perełka (proszę nie kojarzyć z SexMasterką! Nie no, żartuję, czemu nie) w morzu kiepskich produkcji. Co prawda nie oglądałem zbyt wielu seriali, ale ten zdecydowanie podbił moje serce, może nawet roztrzaskał - czekanie na następne odcinki jest straszne... Kończąc, chciałbym jeszcze raz serdecznie polecić go wszystkim, naprawdę! Zdaję sobie sprawę, że na pewno każdemu się nie spodoba, ale z doświadczenia wiem, że osoby o różnych gustach mogą go pokochać :)



Oglądaliście PLL? A może czytaliście? Podzielcie się w komentarzach swoimi opiniami i spostrzeżeniami!







Źródło zdjęcia: 1




Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

wtorek, 14 lutego 2017

Kanony. Obalamy książki #2 - Dracula


Witam! :3 Tego dnia mam dla Was coś w podobie recenzji "Draculi" Brama Stokera. Więcej informacji znajdziecie na blogach dziewczyn (linki poniżej). Zachęcam do ich odwiedzenia! Napiszę tylko, że w akcji chodzi o analizowanie, o ile można to tak nazwać, niektórych książek z listy 100 tytułów BBC pod kilkoma względami. Przede wszystkim będziemy się starali określić, czy naszym zdaniem dana pozycja zasługuje na miejsca na owej prestiżowej liście.





1. Do jakiej grupy społecznej jest skierowana ta książka?

Myślę, że do osób trochę dojrzalszych. Nie żeby miała w sobie nie wiadomo co, po prostu... może nudzić :>

2. W kilku słowach opisz bohatera, który Cię zainteresował.

Renfield. Staruszek. Szalony. Seward. Zwierzątka ( ͡° ͜ʖ ͡°).

3. Zaproponuj nowy tytuł/nową okładkę książki.

Transylwańsko-angielska masakra? 

4. Co wyniosłeś z przeczytanej lektury?

Nie wszystko jest takie, na jakie wygląda.


PS Czy tylko ja wolę współczesne wampiry?! :V 

5. Czy to jest pozycją, którą komuś byś pożyczył?

Czemu nie? Jeśli ktoś chciałby ją przeczytać - nie widzę przeszkód. A poleciłbym ją przede wszystkim osobom, które lubią starsze pozycje.

6. Czy utożsamiasz się z głównym bohaterem?

Z którym? :D Nie no, naprawdę, tu jest od groma głównych bohaterów! Powiedźmy, że będzie to Dracula - myślę, że raczej nie (bądź co bądź mam taką nadzieję).

8. Czy książkę lepiej by się czytało o określonej porze roku?

Jak dla mnie bez najmniejszej różnicy, chociaż październikowo-listopadowe wieczory mogą dodać jej klimatu.

9. Twoje pierwsze wrażenie po skończonej lekturze?

Hmm... Książka mnie nie powaliła na kolana, aczkolwiek była całkiem przyjemna. Jeśli miałbym czytać ją drugi raz, nie wiem czy tak chętnie bym skorzystał :/

10. Czy książka powinna być w top 100?

Wydaje mi się, że tak. Warto znać jeden z największych klasyków literatury grozy i jeden z pierwowzorów współczesnych powieści z wątkami wampirycznymi!



Znalezione obrazy dla zapytania bram stoker





I jak się podobało? :D Zapraszam do:



DominikiWielopasji





Źródło zdjęcia: 1


Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

niedziela, 12 lutego 2017

Stalkerski TAG Książkowy


Cześć! Niestety dzisiaj kończą mi się ferie zimowe (smutekkk), ale na dzisiaj przygotowałem dla Was TAG, do którego nominowała mnie Marta z Książek w Piekle. Zapraszam do niej! :) 

TAG może zawierać spojlery!!!

Pytania:






1. Elektra - książka, która kończy się śmiercią bohatera.

Hmm. Przychodzi mi do głowy tylko "Wierna", na tę chwilę... No nic, podobno pierwsza myśl to ta najlepsza! Zostańmy więc przy Tris.


2. Trampolina - lektura, która wyniosła Cię w kosmos.

Nie wiem, czy dobrze rozumiem - chodzi o książkę, która była aż tak dobra, że... no sam nie wiem :l Bardzo dobra? xD Jeśli tak - KRONIKI KRWI. Hehe.


3. Stalker Pietrow - zabawna książka.

Jeśli chodzi o zabawne książki, mam dwie faworytki. Żadnej z nich nie dokończyłem (ciiii), ale co taaam. "Nomen Omen" i "Martwe dziwki idą do nieba". Polecam! (mruga porozumiewawczo).


4. Kleik - niepozorna, a wciągnęła na dłużej.

"Syzyfowe prace" <3. Już widzę te wrogie i zdziwione spojrzenia większości xD "Pan Tadeusz" też się chyba łapie, ale jeszcze go nie skończyłem, więc tym razem zostawmy go w spokoju.


5. Dolina Mroku - pozycja pełna niebezpieczeństw.

Nic mi nie przychodzi na myśl... Może "Więzień Labiryntu"? Na bezpieczeństwo tam chyba nie narzekają... :/


6. Korale Mamy - książka bez rozlewu krwi.

Wiecie, że na tę chwilę nie wiem? Nawet w "Ani z Zielonego Wzgórza" było coś takiego o.o. 









Nominuję wszystkich zainteresowanych! Napiszcie w komentarzach, jeśli zdecydujecie się go wykonać :) Mam nadzieję, że Stalkerski TAG w moim wykonaniu Wam się podobał :)




Źródło zdjęć: 1, 2


Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

piątek, 3 lutego 2017

Diabelskie Maszyny. Czyżby w końcu spełniony trójkąt? - recenzja


Dzień dobry! Tego mroźnego lutowego dnia przychodzę do Was z recenzją. Tym razem także postanowiłem napisać zbiorczo o całej serii. Mam nadzieję, że tekst przypadnie Wam do gustu. 






"Rozpaliłaś mnie na nowo, kupkę popiołów". Zastanawiał się kiedyś, dlaczego miłość jest wyrażana słowami związanymi z ogniem. Teraz odpowiedzi udzielił mu pożar w jego własnych żyłach".



Po otrzymaniu listu od brata Tessa Gray pokonuje ocean, by w końcu dotrzeć do Europy. Oczywiście nic nie jest tak kolorowe, jak mogłoby się wydawać. XIX-wieczna Anglia jest deszczowa i szara, a powietrze przesiąknięte dymem, smogiem i wątpliwym zapachem Tamizy. W dodatku na miejscu nie czeka na nią Nate, a dwie kobiety podające się za jego wysłanniczki. Mają także list od panicza Graya. Tessa pokonuje przerażenie i decyduje się z nimi jechać. Co wyniknie z tej decyzji? W którym momencie na jej drodze staną parabatai, Jem i Will? Jakie znaczenie będzie miała zagmatwana przeszłość Tessy i Nathaniela?


Kolejne decyzje Tessy, niekoniecznie tylko te, na które miała realny wpływ, znacząco zmieniają jej dotychczasowe życie, a także sprawiają, że dziewczyna zaczyna wątpić w to, kim naprawdę jest i co wmawiano jej przez całe dotychczasowe życie. Postanawia dowiedzieć się tego za wszelką cenę, byle nie zranić tych, których kocha. Czy uda jej się to?


"Diabelskie maszyny" to pierwsza, zgodnie z chronologią wydarzeń, seria opowiadająca losy Nocnych Łowców. W przeciwieństwie do "Darów Anioła", akcja protoplastki dzieje się w prawie w całości w XIX-wiecznej Anglii, przez co na pewno plasuje się wyżej w moim osobistym rankingu. Ale na razie dosyć porównań!




"To w porządku kochać kogoś bez wzajemności, dopóki ten ktoś jest wart miłości. Dopóki na nią zasługuje."



Cassandra, według mnie, kolejny raz się popisała. Bardzo, bardzo lubię język jej książek i to, że wszystko ("Miasto Niebiańskiego Ognia" to wyjątek) jest dopięte na dosłownie ostatni guzik. Żaden opis nie wydał mi się zbędny, jedynie dwa czy trzy trochę zbyt długie. Akcja miejscami zdaje się być wolna, miejscami szybka, ale nie do przesady, przez co całość jest spójna i miło się ją czyta. 

Bohaterowie także są bardzo dobrze wykreowani, ciężko żywić do nich obojętność. Mimo że jest ich sporo, każdego z nich jesteśmy w stanie w mniejszym bądź większym stopniu poznać.


"Diabelskie Maszyny" zasłużyły także na wielki plus przez tematyczne fragmenty dzieł bądź cytaty z innych książek przed każdym rozdziałem, czego na pewno brakowało mi w "Darach Anioła" :/ Wprowadzało to w niesamowity klimat, z którego ciężko było się wyrwać. To jeden z moich ulubionych, fragment "Ogrodu Persefony" Swinburne'a:


"Czas, nieposłuszny sokół,
Nie wraca sponad pól
Na naszą dłoń; rozpaczą
Dławione, serca płaczą,
Gdy na swym dnie zobaczą
Nic tylko grząski muł."



Czyż nie jest piękny? No powiedźcie, że jest! Wracając, jeszcze jedna kwestia. Do niedawna nie pomyślałbym, że będę lubił jakiegokolwiek Herondale'a. A jednak! Will oficjalnie zostaje moją ulubioną postacią z "Diabelskich Maszyn". Drugiemu też dam jeszcze szansę, a nuż coś się zmieni.










Podsumowując, "Diabelskie Maszyny" to bardzo dobra seria, jedna z lepszych jakie czytałem. Polecam ją wszystkim, którzy interesują się podobną tematykę, ale też tych chcących zacząć przygodę z Nocnymi Łowcami czy ogólnie tym gatunkiem literackim. Mam nadzieję, przekonałem Was o tym, że warto by sięgnąć po te książki!




I uwaga! Na sam koniec jeden z moich ulubionych fragmentów:





"-Lubię kaczki - wtrącił dyplomatycznie Jem. - Zwłaszcza te z Hyde Parku. - Zerknął z ukosa na przyjaciela. Obaj siedzieli na brzegu wysokiego stołu, z nogami zwieszonymi nad podłogą. - Pamiętasz, jak próbowałeś kiedyś mnie namówić, żebym rzucił im piróg nadziewany mięsem, bo chciałeś sprawdzić, czy uda się wyhodować rasę kaczek kanibali?
-I zjadły go - przypomniał Will. - Krwiożercze małe bestie. Nigdy nie ufaj kaczkom."







Źródło zdjęć: 1234

Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

niedziela, 29 stycznia 2017

Kreatywny TAG Książkowy


Cześć! :3 Na koniec stycznia mam dla Was TAG, do którego nominowała mnie Marta z bloga Przemyślenia ZaczytanejBelli. Dziękuję i biorę się za jego wykonanie! Dodam jeszcze tylko, tak dla zainteresowanych, że aktualnie jest to setny post na tym blogu :) A oto pytania:









1. Książka, w której bohater/bohaterka ma kolorowe włosy.



Biorę pierwszą myśl - tradycyjnie seria "Harry Potter" i Nimfadora Tonks.


2. Książka, w której główny bohater/bohaterka potrafi śpiewać lub grać na jakimś instrumencie.


"Mechaniczny Anioł". Jem i skrzypce :3



3. Książka, w której główny bohater/bohaterka się nie zakochuje.


Emmmm. 

*
*
*
*

*rok później*

Żadna nie przychodzi mi do głowy ;-;



4. Książka, która oparta jest na podstawie bajki lub baśni.



Może "Percy Jackson"? Zalicza się???



5. Książka, w której główny bohater/bohaterka jest buntownikiem.


"Kroniki krwi"! Adrian, Rose, Sydney... Można by długo wymieniać :3


6. Książka, w której bohater/bohaterka ma dziwne imię.


"Nomen Omen"! Salomea Klementyna (Przygoda), w skrócie Salka.


7. Książka o skomplikowanym tytule.


Może "Niezwykłe okoliczności zniknięcia niejakiego Saida Abu an-Nahsa z rodu Optysymistów"? Nie mam pojęcia, co to jest, ale kiedyś znalazłem to na lubimy czytać i tak no... Jak dla mnie tytuł z lekka skomplikowanym jest :>


8. Książka, która opowiada o kosmosie lub akcja dzieje się w nim.


Pustka ;-;


9. Książka, po której postanowiłeś/postanowiłaś zmienić się na lepsze.


"Złodziejka książek", "Kroniki krwi", "Bóg nigdy nie mruga", "Dary Anioła", "Diabelskie maszyny", "Will Grayson, Will Grayson", "Papierowe miasta", "Harry Potter" i w ogóle duuuużo ich.


10. Nominacje, jednak inne niż wszystkie. Liczba osób nominowanych do TAGu musi być wielokrotnością liczby dwa.


Przykro mi, ale będzie tylko jedna :') Nominuję Nataszę z bloga Tajemnice Słów oraz wszystkich chętnych do jego wykonania :)









Mam nadzieję, że post Wam się podobał i przepraszam, że na razie nie ma żadnych recenzji, ale zwyczajnie nie mam za bardzo kiedy czytać :>




Źródło zdjęć: 1, 2

Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Oczekiwane premiery - zima 2017


Hej! Dzisiaj mam dla Was krótką listę książek, na które w większym bądź mniejszym stopniu czekam tej zimy. Nie będą to jakieś must have, które koniecznie muszę mieć, ale gdyby się  już trafiło... :) Mam nadzieję, że znajdziecie tu coś dla siebie!



1. "To, co utraciłyśmy w ogniu" M. Enríquez - 25.01





Opis wydawcy: "Opowiadania ze zbioru To co utraciłyśmy w ogniu nie oszczędzają czytelnika – kobiety, które w proteście przeciwko przemocy domowej dobrowolnie wstępują na stosy; uczennica wyrywająca sobie rzęsy i paznokcie; słynny argentyński seryjny morderca z początków XX wieku, objawiający się po blisko stu latach przewodnikowi turystycznemu;  żyjący w internetowym świecie hikikomori, którzy tracą poczucie rzeczywistości; trójka dzieci odwiedzająca opuszczony dom; prokurator próbująca rozwikłać sprawę śmierci dwóch nastolatków, którzy utonęli w zatrutych wodach rzeki Riachuelo. A to tylko fragment bogatej rzeczywistości zarysowanej przez Marianę Enríquez z perspektywy chłodnego obserwatora."



2. "Tulipanek" Ch. Boucq - 25.01





Opis wydawcy: "“Tulipanek” jest trudną opowieścią o dojrzewaniu w rzeczywistości gułagu, gdzie samotność, okrucieństwo obozowej mafii i zimno są jedynymi rodzicami dla głównego bohatera. „Tulipanek” jest również kryminałem, który pozwala nam zajrzeć za kulisy życia Nowego Yorku, z dala od pełnych światła ulic. Ciemne zaułki stają się sceną dramatu, który skonfrontuje bohatera z jego przeszłością.

„Tulipanek” jest lekturą ważną, ponieważ uświadamia czytelnikowi, jak okrutna potrafi być rzeczywistość niedalekiej przeszłości, a z którą nie mamy bezpośredniego emocjonalnego kontaktu. Daje również do zrozumienia, że ta rzeczywistość wciąż ma miejsce w pewnych zakątkach naszego świata i pozwala nabrać perspektywy do otaczającej nas teraźniejszości."



3. "Doktryna śmiertelności" J. Dashner - 03.02




Opis wydawcy: "Gry przerastające najśmielsze marzenia i… najgorsze koszmary.
Ostatni tom trylogii „Doktryna śmiertelności” dla fanów rzeczywistości cyfrowych.

Michael jest graczem, który bez wątpienia lepiej czuje się w świecie wirtualnym niż realnym. Jego gry nie przypominają jednak zupełnie nieszkodliwej formy rozrywki. W grach, które preferuje Michael, wydarzenia z cyberprzestrzeni zostają przeniesione wprost do świata realnego i zaczynają przyćmiewać prawdziwe życie. Zaledwie kilka tygodni temu pogrążanie się we Śnie Michael uważał za coś zabawnego. To się jednak zmieniło. VirtNet jest najnowocześniejszym i najoryginalniejszym systemem oferującym swoim użytkownikom rozrywkę, jakiej nie dostarczy im nikt inny. Największą zaletą VirtNetu jest to, że można do niego wejść nie tylko umysłem, ale i ciałem. To uczucie pochłaniające gracza bez reszty Michael kochał najbardziej. Niestety i to się zmieniło. Teraz za każdym razem, gdy chłopak zatapia się w wirtualnym świecie, kładzie na szali swoje życie."




4. "Maria Skłodowska-Curie" M. Niedźwiedzkiej - 24.02




Opis wydawcy: "Magdalena Niedźwiedzka tchnęła życie w koturnowy zwykle obraz nieprzeciętnej Polki, której zdarzało się iść za głosem serca wbrew konwenansom.

Akcja powieści obejmuje lata 1911–1913, wcześniejsze losy wielkiej uczonej poznajemy z retrospekcji. Zaglądamy do rodzinnego domu Marii, obserwujemy jej relacje z bliskimi i kontakty z najtęższymi umysłami przełomu XIX i XX wieku – Pierre’em Curie, Paulem Langevinem i Albertem Einsteinem.

Autorka, znana z dbałości o obyczajowe i historyczne smaczki, i tym razem nie zawiedzie czytelnika, ukazała bowiem skomplikowaną osobowość dwukrotnej laureatki Nagrody Nobla na tle barwnego Paryża w czasach belle époque i Warszawy pod zaborami."





Tym razem tylko 4 pozycje, gdyż żadne inne zapowiedzi nie przykuły mojej uwagi. A Wy na co czekacie tej zimy? Podzielcie się w komentarzach! :)







Źródła zdjęć: 1234


Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

Obserwatorzy