Ariana | WS | Blogger | X X

czwartek, 1 czerwca 2017

Ognisty tron - recenzja


Witam! Na początek coś ważnego! Jak zapewne wiecie, 1. czerwca to Dzień Dziecka. Z tej okazji chciałbym Wam wszystkim życzyć, abyście nigdy nie stracili swojego wewnętrznego dziecka, które kupuje książkę tylko dlatego, że spodobała mu się okładka :3
A przechodząc do sedna - na dzisiaj przygotowałem recenzję następnej części serii wujka Ricka, czyli "Ognisty tron"! Czy wciąż da się w niej wyczuć "Percy'ego"? Zostańcie do końca, by poznać moją opinię na ten temat!




Carter i Sadie mają spore kłopoty. Dopiero co ledwo uszli z życiem z poprzedniej misji, aż tu nagle ich stary "przyjaciel" postanawia sobie ot tak ożyć! No co za skandal! Apopis powoli (hehehe) się budzi, a nasi bohaterowie mają zaledwie kilka dni, by ponownie uratować świat przed destrukcją. Czy i tym razem zadanie się powiedzie? Czy nastolatkowie wyjdą z tego cało? Czy miłość w końcu zwycięży? Odsyłam do książki!


Co do tego tomu, był on nieco lepszy niż poprzedni - przede wszystkim akcja została w nim rozmieszczona równomiernie. Nie ma w nim gwałtownych zwrotów akcji (raczej), a wydarzenia przedstawione są dość... statycznie? W każdym razie - podobał mi się trochę bardziej niż "Czerwona piramida".

Bohaterowie, według mnie, nie rozwinęli się za bardzo od poprzedniej części. No, może pomijając Sadie, ale to też nie była jakaś radykalna zmiana... Wciąż pozostaje moją ulubioną bohaterką, która jest człowiekiem. W tej części jeszcze bardziej polubiłem Anubisa.

Język - jak zawsze u Riordana, jest całkiem łatwy, przyjemny i zabawny. Książkę czyta się lekko i przyjemnie, a stron ubywa w mgnieniu oka. Mimo wszystko w "Ognistym tronie" nie ma żadnego "wow", co może być całkiem dużym minusem...

Okładka podoba mi się w takim samym stopniu co poprzednia, czyli bardzo. Papier - jak zwykle - jest dobrej jakości, jednak okładka, tak jak poprzedniczka, z czasem blaknie, a tłoczenia stają się mniej wyczuwalne.

Rick Riordan napisał kolejną książkę, która jest dobra. No i tyle. Nie do niczego, nie wspaniała. Po prostu całkiem dobra. Należy raczej do tych pozycji, które zapomni się niedługo po przeczytaniu, przynajmniej w moim przypadku. Mimo wszystko zamierzam zapoznać się z następnym tomem, i to w całkiem bliskim czasie.










Reasumując, "Ognisty tron", mimo iż w chwili czytania wydawał się być bardzo dobrą książką, po czasie uznaję za pozycję po prostu dobrą. Mimo wszystko, jeśli podobał się Wam poprzedni tom, zapraszam również do przeczytania tego :3



Macie już za sobą którąkolwiek część z tej serii? A może chcielibyście w najbliższym czasie jakąś z nich przeczytać? Dajcie znać w komentarzach! :)



Źródła zdjęć: 1, 2


Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy