Ariana | WS | Blogger | X X

czwartek, 25 maja 2017

Egipski "Percy Jackson"? "Czerwona piramida" - recenzja


Cześć! Dzisiaj mam dla Was nowy tekst - recenzję pierwszego tomu "Kronik rodu Kane" R. Riordana. Jeśli chcecie wiedzieć, jak podobała mi się ta książka i czy aż tak bardzo przypominała Percy'ego, zostańcie i czytajcie dalej :)












Carter, chłopak podróżujący z ojcem po całym świecie i Sadie, dziewczyna mieszkająca z dziadkami w Londynie, są rodzeństwem. 


Nie mają ze sobą dobrego kontaktu. W pewne święta jednak zdarza się coś, co trwale zbliży do siebie brata i siostrę. Otóż ich ojciec, Julius Kane, zabiera Cartera i Sadie do Muzeum Brytyjskiego. Tam, chcąc naprawić swoje błędy, przelicza się - coś idzie nie po jego myśli. Carter i Sadie muszą uciekać, by nabrać sił i umiejętności, aby pokonać nadchodzące piekło. Okazuje się, że egipscy bogowie wcale nie byli wymyśleni, a kilku z nich, w tym Seth, nie są do nich zbyt przyjaźnie nastawieni.

Dobra, tyle chyba wystarczy, jeśli chodzi o zarys fabuły. Mam nadzieję, że cokolwiek rozumieliście z tego miszmaszu... Przejdźmy teraz do tej ciekawszej (chyba) części, czyli mojej opinii o tej książce!

Otóż, mimo wielu różnic, bardzo przypominała mi "Złodzieja pioruna"... Z tym, że raczej jego nieco gorszą wersję. Mamy nastolatka, którego życie zmienia się z dnia na dzień, są pierwsze miłości, dużo akcji... Według mnie "Czerwona piramida" może nie do końca spodobać się starszym czytelnikom, ale! 

Bohaterowie, jak na książkę tego typu, są całkiem dobrze wykreowani. Szczególnie podobała mi się kreacja Sadie i Anubisa. Niestety, Carter nie do końca mi "podszedł". Chłopak jest typowym bohaterem, który... Sami dobrze wiecie co robi xD Zbyt mało uwagi poświęcono nastomiast Ziyi oraz Amosowi...

Książkę czyta się szybko, jednak moment, nim czytelnik przyzwyczai się, że czyta o Egipcie, może być... Mylący. Sam kilka razy zamiast "Duat" odruchowo powiedziałem w myślach "Hades" oraz "Zeus" zamiast "Ozyrys".

Co do szaty graficznej - okładki są naprawdę ładne, lecz po czasie blakną... Papier ma dobrą jakość, a książki zostały zrobione naprawdę solidnie. Przynajmniej takie odniosłem wrażenie w czasie, kiedy miałem je u siebie.










Podsumowując, według mnie "Czerwona piramida" to bardzo ciekawa książka, z którą polecam się zapoznać przede wszystkim fanom "Percy'ego Jacksona". Mitologia egipska to miła odmiana po 10 częściach sagi o Grecji i Rzymie, które po jakimś czasie się nudzą.


A czy Wy już znacie tę serię? Podzielcie się w koemntarzach, co o niej sądzicie :3


PS Jednak wróciłem do starej formy zwracania się do Was :>





Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

6 komentarzy:

  1. To w koncy ma być młodzieżówka, nie musi się dorosłym podobać:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, ja wiem! Jednak mimo wszystko - bez przesady :D

      Usuń
  2. Wstyd się przyznać, ale taka stara d...ziewoja jak ja nie czytała żadnej książki Ricka Riordana :D Warto nadrabiać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie <3 Ze swojej strony najbardziej polecam "Percy'ego" :3

      Usuń
  3. Jak jest dużo humoru to czytam. Już robię listę na wakacje więc się przyda ta książka. Szkoda tylko że te dwie serie są podobne :/
    Czekam na kolejne posty!

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy