Ariana | WS | Blogger | X X

czwartek, 23 lutego 2017

I'm back, bitches. Pretty Little Liars - bezspojlerowa recenzja serialu


Cześć! Dzisiaj przygotowałem coś nowego na moim blogu - recenzję serialu. Ba! I to nie byle jakiego! Chyba wszyscy słyszeli o Pretty Little Liars, albo - po polsku - Słodkich kłamstewkach? Jeśli jednak nie, jest to amerykański serial w reżyserii I. Marlene King. Emisję rozpoczął w 2010 roku, a wszystkie odcinki - niestety lub stety - jeszcze nie ujrzały światła dziennego. 


Podobny obraz



Rosewood w stanie Pensylwania. Kiedy w niewyjaśnionych okolicznościach zniknie nastolatka, nic już nie może być takie jak wcześniej. Szczególnie dla jej najbliższych przyjaciół - Hanny, Arii, Spencer i Emily. Feralne zdarzenie sprawia, że dziewczyny oddalają się do siebie. Rok później dawne przyjaciółki ponownie zaczyna coś łączyć - otóż wszystkie dostają wiadomości od tajemniczego "A". Jakby tego było mało, zawierają one ich największe sekrety, znane tylko Alison. Jak rozwinie się sytuacja? Zapraszam do oglądania!




Zacznijmy od tego, że to pierwszy serial, który wciągnął mnie bez reszty. Akcja - jak dla mnie - jest bardzo szybka - do tego stopnia, że zdarzało się spędzać całe dnie (i noce też!) na oglądaniu go. Na pierwszy rzut oka możemy się spodziewać płytkiej serii o amerykańskich nastolatkach, których największym problemem są rozdwajające się pazurki i to, że ktoś może dowiedzieć się, z kim całowały się po krzakach. Nie bójcie się, wujek Belikov stanie na straży ładu i spokoju, i postara się wytłumaczyć Wam, że to nieprawda. No, przynajmniej nie całkiem.

Moim zdaniem Słodkie kłamstewka są całkiem dobrze wyreżyserowane. Nie chcę się o tym rozpisywać, gdyż nie lubię mówić o czymś, na czym się nie znam, więc dodam tylko, że cały serial jest bardzo przyjemny dla oka, ucha i czego tam tylko chcecie. Bohaterowie wykreowani są bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, 51239 "bardzo" później..., bardzo, bardzo TAK. A tak na serio - główne postacie są wielowymiarowe, barwne. Nie da się nie lubić przynajmniej jeden z Kłamczuch. Hanna, Aria, Spencer i Emily - wszystkie tak różne, a jednak łączy je głęboka przyjaźń, nieraz wystawiana na ciężkie próby. Moja ulubienica zmieniała się z serii na serie niczym rękawiczki "A" (taki suchy żarcik). W tym momencie najbardziej lubię Hannę, następnie Arię, Spencer i, trochę dalej za nimi - Emily.  Oczywiście to nie wszystko postacie, które lubię - są jeszcze przecież: Mona, Caleb, Ashley, Veronica, Ella, Alison, Paige, Toby, Ezra... Można by wymieniać i wymieniać. 


Co do kwestii "A" - gdybym sobie tego nie zaspojlerował, chyba za nic się domyśliłbym się, kto nim jest. Według mnie o totalne zaskoczenie, chociaż zwykle mam problem z typowaniem tego złego... No nic - zostawię to do Waszego osądu! 








Pretty Little Liars to według mnie perełka (proszę nie kojarzyć z SexMasterką! Nie no, żartuję, czemu nie) w morzu kiepskich produkcji. Co prawda nie oglądałem zbyt wielu seriali, ale ten zdecydowanie podbił moje serce, może nawet roztrzaskał - czekanie na następne odcinki jest straszne... Kończąc, chciałbym jeszcze raz serdecznie polecić go wszystkim, naprawdę! Zdaję sobie sprawę, że na pewno każdemu się nie spodoba, ale z doświadczenia wiem, że osoby o różnych gustach mogą go pokochać :)



Oglądaliście PLL? A może czytaliście? Podzielcie się w komentarzach swoimi opiniami i spostrzeżeniami!







Źródło zdjęcia: 1




Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

wtorek, 14 lutego 2017

Kanony. Obalamy książki #2 - Dracula


Witam! :3 Tego dnia mam dla Was coś w podobie recenzji "Draculi" Brama Stokera. Więcej informacji znajdziecie na blogach dziewczyn (linki poniżej). Zachęcam do ich odwiedzenia! Napiszę tylko, że w akcji chodzi o analizowanie, o ile można to tak nazwać, niektórych książek z listy 100 tytułów BBC pod kilkoma względami. Przede wszystkim będziemy się starali określić, czy naszym zdaniem dana pozycja zasługuje na miejsca na owej prestiżowej liście.





1. Do jakiej grupy społecznej jest skierowana ta książka?

Myślę, że do osób trochę dojrzalszych. Nie żeby miała w sobie nie wiadomo co, po prostu... może nudzić :>

2. W kilku słowach opisz bohatera, który Cię zainteresował.

Renfield. Staruszek. Szalony. Seward. Zwierzątka ( ͡° ͜ʖ ͡°).

3. Zaproponuj nowy tytuł/nową okładkę książki.

Transylwańsko-angielska masakra? 

4. Co wyniosłeś z przeczytanej lektury?

Nie wszystko jest takie, na jakie wygląda.


PS Czy tylko ja wolę współczesne wampiry?! :V 

5. Czy to jest pozycją, którą komuś byś pożyczył?

Czemu nie? Jeśli ktoś chciałby ją przeczytać - nie widzę przeszkód. A poleciłbym ją przede wszystkim osobom, które lubią starsze pozycje.

6. Czy utożsamiasz się z głównym bohaterem?

Z którym? :D Nie no, naprawdę, tu jest od groma głównych bohaterów! Powiedźmy, że będzie to Dracula - myślę, że raczej nie (bądź co bądź mam taką nadzieję).

8. Czy książkę lepiej by się czytało o określonej porze roku?

Jak dla mnie bez najmniejszej różnicy, chociaż październikowo-listopadowe wieczory mogą dodać jej klimatu.

9. Twoje pierwsze wrażenie po skończonej lekturze?

Hmm... Książka mnie nie powaliła na kolana, aczkolwiek była całkiem przyjemna. Jeśli miałbym czytać ją drugi raz, nie wiem czy tak chętnie bym skorzystał :/

10. Czy książka powinna być w top 100?

Wydaje mi się, że tak. Warto znać jeden z największych klasyków literatury grozy i jeden z pierwowzorów współczesnych powieści z wątkami wampirycznymi!



Znalezione obrazy dla zapytania bram stoker





I jak się podobało? :D Zapraszam do:



DominikiWielopasji





Źródło zdjęcia: 1


Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

niedziela, 12 lutego 2017

Stalkerski TAG Książkowy


Cześć! Niestety dzisiaj kończą mi się ferie zimowe (smutekkk), ale na dzisiaj przygotowałem dla Was TAG, do którego nominowała mnie Marta z Książek w Piekle. Zapraszam do niej! :) 

TAG może zawierać spojlery!!!

Pytania:






1. Elektra - książka, która kończy się śmiercią bohatera.

Hmm. Przychodzi mi do głowy tylko "Wierna", na tę chwilę... No nic, podobno pierwsza myśl to ta najlepsza! Zostańmy więc przy Tris.


2. Trampolina - lektura, która wyniosła Cię w kosmos.

Nie wiem, czy dobrze rozumiem - chodzi o książkę, która była aż tak dobra, że... no sam nie wiem :l Bardzo dobra? xD Jeśli tak - KRONIKI KRWI. Hehe.


3. Stalker Pietrow - zabawna książka.

Jeśli chodzi o zabawne książki, mam dwie faworytki. Żadnej z nich nie dokończyłem (ciiii), ale co taaam. "Nomen Omen" i "Martwe dziwki idą do nieba". Polecam! (mruga porozumiewawczo).


4. Kleik - niepozorna, a wciągnęła na dłużej.

"Syzyfowe prace" <3. Już widzę te wrogie i zdziwione spojrzenia większości xD "Pan Tadeusz" też się chyba łapie, ale jeszcze go nie skończyłem, więc tym razem zostawmy go w spokoju.


5. Dolina Mroku - pozycja pełna niebezpieczeństw.

Nic mi nie przychodzi na myśl... Może "Więzień Labiryntu"? Na bezpieczeństwo tam chyba nie narzekają... :/


6. Korale Mamy - książka bez rozlewu krwi.

Wiecie, że na tę chwilę nie wiem? Nawet w "Ani z Zielonego Wzgórza" było coś takiego o.o. 









Nominuję wszystkich zainteresowanych! Napiszcie w komentarzach, jeśli zdecydujecie się go wykonać :) Mam nadzieję, że Stalkerski TAG w moim wykonaniu Wam się podobał :)




Źródło zdjęć: 1, 2


Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

piątek, 3 lutego 2017

Diabelskie Maszyny. Czyżby w końcu spełniony trójkąt? - recenzja


Dzień dobry! Tego mroźnego lutowego dnia przychodzę do Was z recenzją. Tym razem także postanowiłem napisać zbiorczo o całej serii. Mam nadzieję, że tekst przypadnie Wam do gustu. 






"Rozpaliłaś mnie na nowo, kupkę popiołów". Zastanawiał się kiedyś, dlaczego miłość jest wyrażana słowami związanymi z ogniem. Teraz odpowiedzi udzielił mu pożar w jego własnych żyłach".



Po otrzymaniu listu od brata Tessa Gray pokonuje ocean, by w końcu dotrzeć do Europy. Oczywiście nic nie jest tak kolorowe, jak mogłoby się wydawać. XIX-wieczna Anglia jest deszczowa i szara, a powietrze przesiąknięte dymem, smogiem i wątpliwym zapachem Tamizy. W dodatku na miejscu nie czeka na nią Nate, a dwie kobiety podające się za jego wysłanniczki. Mają także list od panicza Graya. Tessa pokonuje przerażenie i decyduje się z nimi jechać. Co wyniknie z tej decyzji? W którym momencie na jej drodze staną parabatai, Jem i Will? Jakie znaczenie będzie miała zagmatwana przeszłość Tessy i Nathaniela?


Kolejne decyzje Tessy, niekoniecznie tylko te, na które miała realny wpływ, znacząco zmieniają jej dotychczasowe życie, a także sprawiają, że dziewczyna zaczyna wątpić w to, kim naprawdę jest i co wmawiano jej przez całe dotychczasowe życie. Postanawia dowiedzieć się tego za wszelką cenę, byle nie zranić tych, których kocha. Czy uda jej się to?


"Diabelskie maszyny" to pierwsza, zgodnie z chronologią wydarzeń, seria opowiadająca losy Nocnych Łowców. W przeciwieństwie do "Darów Anioła", akcja protoplastki dzieje się w prawie w całości w XIX-wiecznej Anglii, przez co na pewno plasuje się wyżej w moim osobistym rankingu. Ale na razie dosyć porównań!




"To w porządku kochać kogoś bez wzajemności, dopóki ten ktoś jest wart miłości. Dopóki na nią zasługuje."



Cassandra, według mnie, kolejny raz się popisała. Bardzo, bardzo lubię język jej książek i to, że wszystko ("Miasto Niebiańskiego Ognia" to wyjątek) jest dopięte na dosłownie ostatni guzik. Żaden opis nie wydał mi się zbędny, jedynie dwa czy trzy trochę zbyt długie. Akcja miejscami zdaje się być wolna, miejscami szybka, ale nie do przesady, przez co całość jest spójna i miło się ją czyta. 

Bohaterowie także są bardzo dobrze wykreowani, ciężko żywić do nich obojętność. Mimo że jest ich sporo, każdego z nich jesteśmy w stanie w mniejszym bądź większym stopniu poznać.


"Diabelskie Maszyny" zasłużyły także na wielki plus przez tematyczne fragmenty dzieł bądź cytaty z innych książek przed każdym rozdziałem, czego na pewno brakowało mi w "Darach Anioła" :/ Wprowadzało to w niesamowity klimat, z którego ciężko było się wyrwać. To jeden z moich ulubionych, fragment "Ogrodu Persefony" Swinburne'a:


"Czas, nieposłuszny sokół,
Nie wraca sponad pól
Na naszą dłoń; rozpaczą
Dławione, serca płaczą,
Gdy na swym dnie zobaczą
Nic tylko grząski muł."



Czyż nie jest piękny? No powiedźcie, że jest! Wracając, jeszcze jedna kwestia. Do niedawna nie pomyślałbym, że będę lubił jakiegokolwiek Herondale'a. A jednak! Will oficjalnie zostaje moją ulubioną postacią z "Diabelskich Maszyn". Drugiemu też dam jeszcze szansę, a nuż coś się zmieni.










Podsumowując, "Diabelskie Maszyny" to bardzo dobra seria, jedna z lepszych jakie czytałem. Polecam ją wszystkim, którzy interesują się podobną tematykę, ale też tych chcących zacząć przygodę z Nocnymi Łowcami czy ogólnie tym gatunkiem literackim. Mam nadzieję, przekonałem Was o tym, że warto by sięgnąć po te książki!




I uwaga! Na sam koniec jeden z moich ulubionych fragmentów:





"-Lubię kaczki - wtrącił dyplomatycznie Jem. - Zwłaszcza te z Hyde Parku. - Zerknął z ukosa na przyjaciela. Obaj siedzieli na brzegu wysokiego stołu, z nogami zwieszonymi nad podłogą. - Pamiętasz, jak próbowałeś kiedyś mnie namówić, żebym rzucił im piróg nadziewany mięsem, bo chciałeś sprawdzić, czy uda się wyhodować rasę kaczek kanibali?
-I zjadły go - przypomniał Will. - Krwiożercze małe bestie. Nigdy nie ufaj kaczkom."







Źródło zdjęć: 1234

Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

Obserwatorzy