Ariana | WS | Blogger | X X

Strony

poniedziałek, 31 października 2016

Day of fear #2 - Halloween 2016 - Nocny przypływ - recenzja


Cześć! Dziś noc grozy, noc horrorów, a ja mam dla Was na dokładkę mini recenzję upiornego opowiadania Stephena Kinga, czyli drugą odsłonę tej serii! Cieszycie się? :')



Opowiadanie to opisuje jedną noc z życia kilku osób, które zdeecydowały się rytualnie spalić człowieka. Dlaczego tak się stało? Czym jest A6, której się tak boją? Odsyłam do tekstu!

Mimo iż opowiadanie to do długich nie należy - ma niecałe 12 stron - nie nudzi. Wszystko dzieje się dość dynamicznie, a co dodatkowo za tym idzie, jest ciekawe. 


"Nawet jeśli jesteśmy ostatnimi ludźmi, to co z tego? Bez nas świat również będzie toczył się własnym torem aż do chwili, kiedy księżyc przestanie przyciągać masy wód w ziemskich oceanach".


Atmosfera jest raczej ciężka, lecz nie przytłaczająca. Postacie wydają się być całkiem zwyczajne - niestety, tu widać minus tak krótkich form - nie zdążymy sję dobrze zapoznać z bohaterami, a opowiadanie się kończy. Oczywiście uogólniam - nie wszystkie opowiadania takie są! :)

Mimi iż nic spekakularnego ani wzbudzającego jakieś większe emocje w tym utworze nie ma, jest przyjemny, idealny wprost na Halloween :) Podsumowując, polecam Wam to opowiadanie i mam nadzieję, że sięgniecie po tę krótką formę pana Kinga :)


A Wy jak spędziliście Halloween? Strasznej nocy, Kochani! 






Źródło zdjęć: 1


Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

sobota, 29 października 2016

Moja czytelnicza przygoda z "Igrzyskami..."

Cześć! :) Dziś mam dla Was krótki post, który będzie pierwszym z pewnej "serii", którą wymyśliła administracja strony Moje serce staje w Pierścieniu Ognia. Już wyjaśniam! Otóż pomysł polega na tym, by kilku blogerów w paru wpisach przedstawiło Wam m. in. ich przygodę z "Igrzyskami...", co ja dzisiaj postaram się zrobić :) Poniżej linki do pozostałych uczestników!!!!!





A więc zaczynam - moja przygoda z "Igrzyskami..." zaczęła się całkiem zwyczajnie. Otóż plus-minus w styczniu 2014 roku udałem się do biblioteki, gdzie podczas przeglądania książek, zaciekawiła mnie ta trylogia. Przyciągnęła moją uwagę na tyle, bym dał jej szansę. Wypożyczyłem pierwszą część i, będąc u babci, przeczytałem ją (ostrzegałem, że to nie było nic widowiskowego!). Tak oto rozpoczęła się moja miłość do "Igrzysk"! Do tej pory "Kosogłos" to jedyna książka, po której miałem takiego kaca... :l. 

Potem też całkiem sporo udzielałem się w fandomie. Adminowałem na kilku stronach o tej tematyce, co wspominam całkiem miło. Miłością do trylogii udało mi się też "zarazić" kilka osób :") Do tej pory podchodzę do "Igrzysk" bardzo sentymentalnie i nie wydaje mi się, by miało się to zmienić <3

To by było na tyle, jeśli chodzi o moją czytelniczą przygodę z "Igrzyskami...". Jeśli jesteście ciekawi, jak wyglądało to u dziewczyn - zapraszam już wkrótce do nich!




OLYMPUS DIGITAL CAMERA


Jak Wam się podoba nasza mała akcja? Dajcie znać w komentarzach i koniecznie wspomnijcie o Waszej przyrodzie: )



Natasza - Tajemnice słów

Milena - TheMilqaa







Źródło zdjęć: 1

Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

czwartek, 27 października 2016

Fangirl - recenzja



Cześć! Dawno się nie odzywałem, gdyż jesień mnie dobija i chyba złapałem brak weny, ale! Dzisiaj mam dla Was recenzję "Fangirl"! 

Wren i Cath to bliźniaczki, na pozór nierozłączne. Co się stanie, kiedy w skutek sprzeczki nie zamieszkają razem w akademiku na rozpoczynających się studniach? Czy ich więź pozostanie nienaruszona? Czy Cath, fangirl z krwi i kości, opuści swój świat fikcji choć na chwilę i dzielnie stawi czoła rzeczywistości? Jaką rolę odgrywać w tym będą Levi, Reagan, Nick i, w końcu, Wren? Przekonajcie się sami :)


"- Czemu to wykreśliłaś? - zapytał tym razem Nick, zaglądając jej przez ramię. Ładnie pachniał. (Z ostatniej chwili: chłopcy ładnie pachną!). - Podobał mi się ten kawałek.
- Nasza bohaterka zatrzymuje się na parkingu, by powróżyć z rumianku.
- To bardzo oryginalne. I romantyczne.
Cath potrząsnęła głową. Jej kucyk musnął szyję Nicka.
- Nie, zachowuje się jak kretynka."






Zacznijmy od tego, iż "Fangirl" to nie jest dla mnie do końca zwykła książka. W końcu spotkałem bohaterkę, która ma podobny stosunek do świata co ja. Oczywiście mówię o Cath. Postać ta jest bardzo wielowymiarowa, ale co ważniejsze – trudno jej nie lubić. No bo w końcu chyba wszyscy przyznają, że jest w niej coś wyjątkowego. Dziewczyna ma pasję i stara się robić to, co kocha – pisać fanficki o Simonie i Bazie. 


Książka jest napisana dobrze, ciekawie, a także w taki sposób, że ciężko ją odłożyć – chce się czytać więcej i więcej. Autorka używa przyjemnego, lekkiego języka, w który co jakiś czas, co jest ważne, UMIEJĘTNIE wplata wulgaryzmy, by wzmocnić w ekspresję wypowiedzi bohaterów. Nie ma się wrażenia, iż – że tak powiem – co drugie słowo to „kurwa”, „chuj” czy „pierdolić”. Wracając do samej książki, każdy rozdział poprzedzony jest fragmentem fanficka Cath albo którejś z powieści Gemmy T. Leslie – autorki serii o Simonie Snow. 



"Mam wielki szacunek dla twoich rąk. Podoba mi się to, w jaki sposób przyczepione są do reszty twojego ciała."




Przejdźmy dalej. Wątek Simona Snow. Co prawda, na pierwszy rzut oka widać, iż wzorowany był na Harry Potterze – czarodzieje i te sprawy – ale mnie to raczej nie przeszkadzało. Tak bardzo lubię Harry’ego, że nawet „fanfiction” do którego Cath pisała fanfiction, całkiem mi się podobało. No, może oprócz tych przydługich fragmentów. One po prostu denerwowały. Mam nadzieję, że wkrótce przeczytam „Nie poddawaj się” ^^. 


Co prawda z postaci polubiłem tylko Cath i, powiedzmy, Reagan, gdyż reszta jest nieco bezbarwna, lecz to raczej nie uwłacza w jakimś dużym stopniu tej książce. Powiem tylko, iż najbardziej denerwował mnie Levi. Nie dosyć, że przez prawie całą powieść, kiedy czytałem szybko, wychodził mi pan Ackerman, to jeszcze książkowy Levi okazał się być idiotą :c 


Dodam także, że to jest druga książka, podczas czytania której się popłakałem :’> Roniłem łzy, a potem się śmiałem, na przemian – co zdarzyło mi się dwa razy w życiu, przy „Fangirl” i „Fairy Tail”. To już coś znaczy, prawda?



"- Myślałam, że jesteś jednym z nich.
- Ale to z tobą zawsze flirtowałem. - Dla podkreślenia swoich słów lekko ścisnął jej ręce.
- Flirtujesz ze wszystkim, co się rusza. - Czuła, że oczy jej zamarzają. - Flirtujesz ze starszymi osobami, z małymi dziećmi i z każdym, kto się nawinie."





Patrząc na całość, wydaje mi się, iż wystarczająco przekonałem Was do sięgnięcia po tę pozycję. Na koniec chciałbym jeszcze dodać, że polecam tę pozycję przede wszystkim tym, których interesuje temat fanfikcji – choć znam i takie osoby, które nie dotknęłyby tej książki nawet pomimo tego, a może właśnie z tego powodu, iż same ją piszą :’)



PS Wiem, że zdjęcia są słabej jakości, przepraszam :l


Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

piątek, 14 października 2016

TOP 6 książkowych kont instagramowych 2016 + bonus


Cześć! Dzisiaj przychodzę do Was z zestawieniem moich ulubionych, na tę chwilę, kont instagramowych :) Mam nadzieję, że znajdziecie wśród nich coś dla siebie! Uwaga! Kolejność losowa!!!


1. kala_reads  (poniżej screen niektórych zdjęć, które dodała)







2. _cabeswaterqueen_ (poniżej screen niektórych zdjęć, które dodała)








3. artificialbooks (poniżej screen niektórych zdjęć, które dodała)







4. weznieczytaj (poniżej screen niektórych zdjęć, które dodała)







5. magda.reads (poniżej screen niektórych zdjęć, które dodała)








6. bardziejlubieksiazki (poniżej screen niektórych zdjęć, które dodała)





I teraz pora na moje ulubione konto, czyli...


















Tak oto prezentuje się moje zestawienie :) Obserwujacie któreś z tych kont? A może do grona Waszych faworytów należą inni użytkownicy? Pochwalcie się w komentarzach, co u Was plasuje się na pierwszych miejscach! ^_^





Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

czwartek, 6 października 2016

Oczekiwane premiery #2 - jesień 2016


Cześć! Październik już daje się we znaki - na dworze wieje, pada i mrozi, więc czas na drugi post z serii oczekiwanych premier! Jesienią ukażą się m. in.:






1. "Rubinowy krąg" R. Mead - 12.10. NARESZCIE.










2. "Noc Kupały" K. B. Miszczuk - 9.11. Drugi tom serii "Kwiat paproci".










3. "Dziecko Bridgete Jones. Dziennik" H. Fielding - 21.11








4. "Behawiorysta" R. Mróz - 26.10









5. "Harry Potter i Przeklęte Dziecko" - 22.10









6. "Magnus Chase i bogowie Asgardu. Tom 2. Młot Thora" - 26.10. 









7. "Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię?" E. Maskame - 22.10









8. "Blondynka w Japonii" B. Pawlikowska - 12.10









9. "Przeznaczenie Violet i Luke’a" J. Sorensen - 31.10







Mam nadzieję, że ten post będzie cieszył się taką popularnością jak poprzedni z tej serii :D Znaleźliście coś dla siebie? A może w tę jesień czekacie na coś innego? Dajcie znać w komentarzach! :)
Ja będę polował z pewnością na "Rubinowy krąg", "Harry'ego" oraz "Przeznaczenie Violet i Luke'a" ^^




Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

wtorek, 4 października 2016

Autumn/Fall Book TAG

Cześć! Dzisiaj przychodzę do Was z TAGiem. Drugim pod rząd, ale pierwszym i ostatnim w tym miesiącu - Autumn/Fall Book TAGiem! TAG "podwędziłem" Książkopatii, która stworzyła go już jakiś czas temu. Mam nadzieję, że nie będzie miała mi tego za złe :') Coś dużo tego słowa "TAG" ;x Ale przechodząc dalej - pytania:







1.  Kocyk, herbata i książka, czyli powieść idealna na jesienne wieczory.

Niedawno pojawił się taki post, zapraszam ^^ TOP 6 książek na jesień.



2. Kalosze i kałuże, czyli książka, która zapewniła Ci wiele frajdy.

"Kroniki krwi"! Co tam się dzieje! A już niedługo wychodzi ostatnia część, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! *my precious! my!*





3. Hulający wiatr, czyli powieść, która targała Twoimi emocjami.

"Złodziejka książek" ;-; Jedna z najbardziej emocjonalnych książek jakie czytałem i jedna z niewielu o tematyce II wś., która mnie nie odpcha. Bardzo polecam!


4. Deszczowa pogoda, czyli ogromny wyciskacz łez.

"Igrzyska Śmierci" :c Szczególnie "Kosogłos" - to już jest hardcore. Tyle śmieci, zniszczenia i tragedii...



5. Złota polska jesień, czyli królowa trzeciej pory roku!

"Rubinowy krąg"! Niezaprzeczalnie. :3







Nominuję:

Nataszę z bloga Tajemnice słów ^_^




Jak widzicie, ten TAG był całkiem krótki, a już na pewno krótszy od poprzedniego xD Moje odpowiedzi też nie zostały rozwleczone, gdyż lubię mówić krótko - (nie)koniecznie na temat, ale ciii, to tajemnica *puszcza oczko*.






Źródło zdjęć: 1, 2, 3


Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

czwartek, 29 września 2016

TMI BOOK TAG

Witajcie :) Tym razem przybywam z TAGiem! Za nominację serdecznie dziękuję Marcie z Przemyślenia Zaczytanej Belli ^^




1. Która fikcyjna postać ma najlepszy styl?

Zdecydowanie Adrian Ivashkov :') Kto czytał, wie, a kto nie - niech przeczyta!


2. Twoje fikcyjne zauroczenie?

Emmmmm... Sydney Sage ;-;



3. Czy kochałaś kiedyś postać, a potem zaczęłaś ją nienawidzić?

Nie, nigdy :> Jakoś tak wyszło ^^



4. Największa książka na twojej półce?

"Arcydzieła światowej architektury" :')



5. Najcięższa książka na twojej półce?

Tym razem także "Arcydzieła światowej architektury" :>



6. Masz jakieś książkowe plakaty?

Niestety nie :'/ A szkoda :/



7. Masz jakąś książkową biżuterię?

Także nie :c



8. Książkowa para, której kibicujesz?

SYDNEY x ADRIAN FOREVEEEEEEEEEEEEEEEEEEER!



9. Ulubiona seria książek.

"Kroniki krwi" <3 (znowu ;;)




10. Ulubiony soundtrack z książki.

Jedyna książka, którą mogę tu podać to "Maybe someday". Posłuchajcie tylko tego *o*






11. Jaką książkę polubiłeś tak bardzo, że chciałbyś, aby była kontynuowana?

Szczerze? "Syzyfowe prace" xD



12.  Ulubiona powieść jednotomowa.

"Will Grayson, Will Grayson" zdecydowanie :)



13. Od kiedy czytasz?

Prawie 10 lat, do tej pory pamiętam "Małą syrenkę" :')



14. W którym domu w Hogwarcie jesteś?

W Slytherinie B|



15. Czego szukasz w książce?

Przede wszystkim głębokich bohaterów, których polubię :>



16. Ulubiony cytat?

Aktualnie jest to "Świat nie jest instytucją zajmującą się spełnianiem życzeń" :>



17. Ulubiona okładka?

Bardzo lubię okładkę "W śnieżną noc" ^^



18. Akcja vs. Romans ?

Chyba najlepiej dwa w jednym :>



19. Gdzie idziesz kiedy w książce są smutne momenty?

Na następną stronę? xD



20. Ile zajmuje ci przeczytanie jednej książki?

Jak już mam ochotę, są to dwa, trzy dni max :')



21. Ile trwa twój kac książkowy?

Nie ma go wcale albo bardzo długo. Po "Kosogłosie" to było kilka tygodni :)



22. Najmniej lubiana książka?

"Mały książę"?



23. Co cię zachęca do polubienia postaci?

Charakter :>



24. Co cię odrzuca w postaci?

Typ bohatera ;-;



25. Czemu dołączyłeś do blogosfery?

Naoglądałem się booktuberów i tak jakoś, z pomocą Olgi, powstał ten blog.



26. Straszna książka?

"Ugly love". Strach dotykać :>>>>



27. Kiedy ostatnio płakałeś przy książce?

Ouu. Rok temu w czerwcu? 



28. Ostatnia książka, której dałeś 10/10?

"Srebrne cienie" R. Mead.



29. Ulubiony tytuł?

Nie wiem, czy chodzi o pozycję czy jej tytuł, uznam jednak, że to drugie. "Miasto upadłych aniołów" *o*



30. Ostatnio przeczytana książka?

"Balladyna" :x



31. Co teraz czytasz?

"Maybe someday", "Przygody Sherlocka Holmesa", "50 twarzy Greya", "Złotą lilię", "Okularnika" i niedługo zaczynam "Kamienie na szaniec" :>



32. Ostatnio obejrzany film na podstawie książki?

"Zanim się pojawiłeś", chyba to był ostatni. Jakoś w sierpniu.



33. Bohater książkowy, z którym chciałbyś pogadać?

Adrian! 







34. Autor, z którym chcesz porozmawiać?

Richelle Mead *,*



35. Ulubione jedzenie do czytania?

Kanapki! *,*



36. Książkowy świat, w którym chciałbyś żyć?

Wybrałbym świat z książek Mead, ale z drugiej strony, ile można xD Tym razem wybór pada na Harry'ego!



37. Książkowy świat, w którym nie chciałbyś żyć?

Świat "Igrzysk Śmierci" :ccc



38. Kiedy ostatnio powąchałeś książkę?

Bodajże we wtorek, ale ręki uciąć nie dam :/



39. Dziwne sposoby obrażania w książkach?

Hmmm... Glonomóżdżek Annabeth?



40. Czy tworzysz jakieś własne teksty?

Em, tak :>



41. Ulubiony magiczny przedmiot?

Peleryna niewidka i Kamień wskrzeszenia :>



42. Twoje miejsce w drużynie Qudditcha?

Pałkarz? 






43. Nazwij piosenkę, którą łączysz z jakąś książką.

"Human" Christiny Perri z Adrianem i Sydney z KK ^^



44. Ulubiony podryw na książkę?

"Witaj, mała dampirzyco". TAK.



45. Użyłeś go kiedyś?

Broń boże xD



46. Ile masz książek?

Stricte do czytania - około 200 :)



47. Kogo tagujesz?

Nominuję:










Źródło zdjęć: 1



Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

poniedziałek, 26 września 2016

"Mówiąc Inaczej" - recenzja

Witajcie Kochani - dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki "Mówiąc Inaczej" P. Mikuły - autorki bardzo popularnego vloga nt. języka polskiego :) Tym razem napiszę krótko o autorce, gdyż jako stały widz, wypadałoby :D Paulina Mikuła to ambitna vlogerka, która swój kanał prowadzi od, bodajże, trzech lat (jeśli się mylę - poprawcie!). Ukończyła polonistkę na UW, gdyż chciała związać swą przyszłość z mediami. Tak też się stało. Paulina od dawna pomaga swoim widzom - a od niedawna także czytelnikom - w szlifowaniu swojego rodzimego języka. A wychodzi jej to całkiem nieźle :)


"Język to nie matematyka, lecz ludzie, ich emocje i ciągłe próby jak najdokładniejszego wyrażania swoich myśli".






Mimo iż uważam, że całkiem dobrze posługuję się językiem polskim, Paulina  wiele razy przekonała mnie, że jednak wiele rzeczy robię źle :D Wydaje mi się, że największym zaskoczeniem była dla mnie "zasada", według której poprawna forma to "nie jeźdź", a nie "nie jeździj". (str. 126)


Dla tych, którzy niekoniecznie lubują się w czytaniu o gramatyce, ortografii i innych pozornie nudnych rzeczach, też mam coś na zachętę ^^ Otóż w książce Pauliny te aspekty dominują, lecz jest w niej miejsce też na wiele innych, naprawdę ciekawych informacji! Za przykład mogę podać rozdział o wulgaryzmach i przekleństwach oraz humor językowy, którego nie brakuje - oto taki tyci przykład, który bez kontekstu może brzmieć sucho, nawet bardzo, ale mam nadzieję, że będziecie wtedy wiedzieć, o co mi chodzi i jak ważne jest poprawne używanie języka :)








"Dowodem na to jest pewna dyskusja, która pojawiła się pod moim pierwszym filmem. W materiale wypowiedziałam takie zdanie: "Uprzedzając wasze prośby w komentarzach, nie pokażę wam swoich piersi, cycków też nie, ani melonów, ani buforów...". Jeden z widzów o nicku omz911 napisał: "A morze pokarzesz?" (pisownia oryginalna). Odpisałam: "Morze? Za co mam karać morze?".


Fragment ten pokazuje też całkiem dobrze formę książki oraz sposób bycia Pauliny - jej humor, charyzmę, przekonanie i radość, z jakimi opowiada o języku. Aż chce się powiedzieć - poczucie misji, chociaż to może być kwestią sporną.


Kilka słów o okładce - wiem, że wielu osobom się podoba, ale według mnie jest koszmarna :/ Bez obrazy dla Pauliny! Po prostu uważam, że w rozpuszczonych włosach byłoby dużej lepiej i może nie budziłaby skojarzeń co do jednej nauczycielki u mnie w szkole :')



Podsumowując, szczerze polecam "Mówiąc Inaczej" P. Mikuły, gdyż według mnie jest to książka, którą dobrze jest znać. A nuż pomoże Wam w poprawnym mówieniu? Serio! A teraz wersja dla tych, którzy mają to poprawne mówienie gdzieś - mój ulubiony cytat z tej pozycji:


"W cudzysłowie", a nie "w cudzysłowiu". Nie mówimy "w dupiu", więc nie mówmy "w cudzysłowiu". Mówimy "w cudzysłowie", nawet jeśli tę zasadę mamy w dupie".









Tym akcentem kończę dzisiejszy tekst, gdyż recenzją to ciężko nazwać ^^ Podzielcie się w komentarzach, co sądzicie o książce bądź vlogu Pauliny :)







Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

środa, 21 września 2016

"Miasto było z papieru, ale nie wspomnienia." Papierowe miasta - recenzja

"Widzisz, jestem gorącą zwolenniczką przypadkowego użycia wielkich liter. Obowiązujące zasady są okropnie krzywdzące wobec wyrazów w środku zdania."


Nie wiem, jak opisać fabułę, gdyż wszytko, co napiszę, wydaje mi się niewystarczające, więc tym razem po prostu posłużę się opisem wydawcy.

"Quentin Jacobsen – dla przyjaciół Q – ma osiemnaście lat i od zawsze jest zakochany w zbuntowanej Margo Roth Spiegelman. W dzieciństwie przeżyli razem coś niesamowitego, teraz chodzą do tego samego liceum.

Pewnego wieczoru w przewidywalne, nudne życie chłopaka wkracza Margo w stroju nindży i wciąga go w niezły bałagan. Po czym znika. Quentin wyrusza na poszukiwanie dziewczyny, która go fascynuje, idąc tropem skomplikowanych wskazówek, jakie zostawiła tylko dla niego. Żeby ją odnaleźć, musi pokonać setki kilometrów po USA. Po drodze przekonuje się na własnej skórze, że ludzie są w rzeczywistości zupełnie inni, niż sądzimy. Czy dowie się, kogo szuka i kim naprawdę jest Margo?"



Wydaje mi się, że to jedna z tych książek, o których nie można od razu jednoznacznie stwierdzić, czy... no właśnie. Stwierdzić czy co? Książka ta pozostawiła we mnie pustkę, nadszarpnęła moje struny, manipulowała nimi przede wszystkim wtedy, gdy pozornie nie działo się nic. 


"Mam na myśli to, że był czymś, co m n i e się wydarzyło, rozumiesz? Tylko że zanim stał się ową pomniejszą postacią w dramacie mojego życia, był [...] centralną postacią w dramacie własnego."









Według mnie ta książka mówi przede wszystkim o stosunku ludzi względem siebie. O stosunkach papierowych ludzi w papierowych miastach, w papierowych życiach i papierowym świecie. O ich oczekiwaniach względem ludzi, których tak naprawdę znają tylko ze swoich wyobrażeń o tym, jacy oni są. A tego przecież nie może wiedzieć żaden papierowy człowiek.



"Oto, co jest w tym piękne: stąd nie możesz zobaczyć rdzy ani popękanej farby, ani całej reszty, ale możesz stwierdzić, jakie to miejsce jest naprawdę. Możesz się przekonać, jakie to wszystko jest sztuczne. Nie jest nawet na tyle trwałe, by je nazwać miastem z plastiku, To papierowe miasto. Mówię ci, tylko popatrz, Q: popatrz na te wszystkie ślepe zaułki, ulice, które zawracają same na siebie, wszystkie te domy wybudowane po to, by się rozpaść. Na wszystkich tych papierowych ludzi mieszkających w swych papierowych domkach i wypalających swoją przyszłość, byle tylko siedzieć w cieple. Na te wszystkie papierowe dzieciaki pijące piwo, które kupił im jakiś menel w papierowym całodobowym. Każdy opętany jest manią posiadania przedmiotów. Cienkich jak papier i jak papier kruchych. No i wszyscy ci ludzie. Mieszkam tu osiemnaście lat i ani razu nie spotkałam kogoś, komu zależałoby na czymkolwiek istotnym."



Doskonale wiem, że oczekiwania mogą zniszczyć. Zniszczyć kogoś tak, jak pośrednio "zniszczyły" Margo. I tu właśnie powstaje zasadnicze pytanie. Kim tak naprawdę, do jasnej cholery, jest Margo Roth Spiegelman?! Jest tą samą papierową Margo, za którą wszyscy - nawet ona sama - ją mają? A może jest tylko (albo aż) zwykła, zagubioną dziewczyną, która usilnie próbuje być sobą w świecie, który jej na to nie pozwala?



"Wiedziałeś, że na dobrą sprawę przez większość historii rodzaju ludzkiego przeciętna długość życia wynosiła mniej niż trzydzieści lat? Mogłeś liczyć na jakieś dziesięć lat właściwego dorosłego życia, czaisz? Nikt nie planował życia na emeryturze. Nikt nie planował kariery. W ogóle nikt nic nie planował. Nie było czasu na planowanie. Nie było czasu na przyszłość. Ale potem długość życia zaczęła się wydłużać i ludzie mięli coraz więcej czasu na rozmyślanie o niej. O przyszłości. A dzisiaj życie stało się przyszłością. W każdym momencie swojego życia człowiek żyje dla przyszłości - idzie do szkoły średniej, żeby móc pójść do collage'u, żeby dostać dobrą pracę, żeby kupić ładny dom, żeby było go stać na posłanie dzieci do collage'u, żeby one dostały dobrą pracę i mogły posłać swoje dzieci do collage'u."






John Green w tej książce się popisał, lecz nie tak, jak oczekiwałem. Miało być "wow", miało być "boooom" - nie było. Było za to całkiem dobrze, nie wybitnie, ale mimo wszystko książka ta plasuje się u mnie na drugim miejscu wśród książek tego autora, które czytałem. Kolejna typowo "greenowata" pozycja, w której autora czuć aż za bardzo - tak, to mimo wszystko możliwe, przynajmniej według mnie. Bohaterowie znów nie są zbyt oryginalni i, choć to chyba zamierzony efekt, nie przekonuje mnie. Zgoda, Margo jest specyficzna, raz do bólu zwyczajna, raz totalnie inna niż wszyscy, ale według mnie nie wystarczy dobrze wykreować jednego bohatera, by książka była naprawdę dobra. 




"[...] wyobrażenie jest nie tylko fałszywe, lecz także niebezpieczne. Jak łatwo można dać się zwieść, wierząc, że człowiek jest czymś więcej niż tylko człowiekiem."







Mimo wszystko, "Papierowe miasta" otrzymują ode mnie ocenę 6,5/10, czyli całkiem niezłą. Podsumowując, polecam tę książkę Wam wszystkim, a w szczególności amatorom twórczości Greena. Jeśli szukacie lekkiej, mądrej książki, "Papierowe miasta" będą dla Was idealne, w szczególności na te długie jesiennie wieczory :)



"[...] to była ostatnia struna. To była słaba struna, fakt, ale jedyna, jaka mi pozostała, a każda papierowa dziewczynka potrzebuje choć jednej struny, nieprawdaż?"



A Wy czytaliście już tę książkę? Co o niej myślicie? Zamierzacie po nią sięgnąć?  Zapraszam do dyskusji w komentarzach :D



PS Wybaczcie, że dzisiaj dużo cytatów, ale naprawdę nie mogłem się zdecydować :)











Źródło zdjęcia autora: 1



Zgodnie z Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych niniejszym zabraniam kopiowania oraz rozpowszechniania moich tekstów. Jeśli chcesz w jakiś sposób wykorzystać moją pracę, zapytaj. Za naruszenie praw autorskich kodeks przewiduje kary grzywny i/lub pozbawienia wolności do lat 2.

Obserwatorzy