Ariana | WS | Blogger | X X

środa, 9 września 2015

BÓG NIGDY NIE MRUGA - RECENZJA

  Na początku pragnę wspomnieć, że o tej, jak i pozostałych książkach Reginy Brett dowiedziałem się od vlogerki, Alex Mandostyle. Jeśli to czytasz, dziękuję.





  Nie ukrywam, że na samym początku niezbyt chętnie podchodziłem do tej książki, ze względu na to, że byłem dość sceptycznie nastawiony na wszelkiego rodzaju poradniki "poprawiające życie". Jednak to był błąd. Felietony Reginy Brett podbiły moje serce. Razem z nią przeżywałem wszystkie historie opisane w książce.

   Dawno żadna książka mnie tak nie dobiła, dosłownie wcisnęła w fotel. I to wszystko tylko po to, by za chwilę przynieść uśmiech i radość. To niesamowicie inspirujący i zachęcający do myślenia zbiór pięćdziesięciu lekcji na trudniejsze chwile w życiu (jak mówi podtytuł na okładce). To znakomita motywacja by coś zmienić, by zacząć żyć pełnią życia, czuć, że się żyje w pozytywnym znaczeniu tego sformułowania. Każdy felieton to dzieło sztuki, którego nie chce się kończyć. Znakomity styl pisania pani Reginy sprawia, że książkę czyta się z przyjemnością. Wiele razy po przeczytaniu którejś z lekcji po prostu odkładałem książkę, by jeszcze raz przemyśleć i zastanowić się nad jej treścią. I nie żałuję, że w ten sposób czytałem ten zbiór niesamowicie długo - ważne, co z tego wyniosłem. A wydaje mi się (lub bardziej mam nadzieję), że coś w moim życiu się zmieni. Wziąłem do serca kilka najlepszych i najbliższych mi rad. Mam nadzieję, że Ty także, czytelniku, postarasz się zrobić wszystko, by twoje życie było jeszcze lepsze.

  Polecam tę książkę wszystkim, a szczególnie tym, którzy (tak jak ja na początku) uważają, że te tematy ich nie dotyczą. Choćby w najmniejszym stopniu, ale dotyczą. Każdy bez wyjątku znajdzie tu chociaż jeden felieton, który go zainspiruje, natchnie do działania, zmieni sposób postrzegania świata bądź sprawi, że zacznie patrzeć na świat przez różowe okulary. A więc czytelniku - sięgnij po ten fascynujący zbiór rad, a gwarantuję, że na pewno znajdziesz coś dla siebie. Coś, co będzie w mniejszym lub większym stopniu tyczyło się Ciebie, twoich rodziców, dziadków, rodzeństwa, dzieci, wnuków czy chociażby znajomych. Nie zawiedziesz się!

  Na koniec chciałbym przytoczyć słowa mojej nauczycielki. "Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej, ale też nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej". 



  Tym akcentem pragnę zakończyć tę recenzję. Do przeczytania ponownie! (Mam nadzieję, że post wstawi się w całości).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy